http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Nauka >  Fizyka

A A A

Prof. Józef Barnaś

Adam Kompowski
2009-12-02, ostatnia aktualizacja 2009-12-02 12:34

Jeden z najwybitniejszych polskich fizyków jest człowiekiem niezwykle skromnym, o łagodnym usposobieniu. Zajmuje się spintroniką, nową dziedziną nauki, dzięki której możliwa jest nieprawdopodobna wręcz miniaturyzacja układów elektronicznych.


Fot. Tomasz Kaminski / Agencja Gazeta
ZOBACZ TAKŻE
Jego koledzy naukowcy twierdzą, że w 2007 r. powinien dostać Nobla z fizyki razem z Niemcem Peterem Grunbergiem i Francuzem Albertem Fertem. Dostali go za odkrycie zjawiska gigantycznego magnetooporu, które otworzyło drogę do budowy twardych dysków tysiąc razy bardziej pojemnych niż wcześniejsze. - Ja jedynie pomagałem im w wytłumaczeniu, opisie odkrytych zjawisk - tłumaczy skromnie prof. Barnaś.

Pracuje na Wydziale Fizyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i w Instytucie Fizyki Molekularnej PAN. Jego międzynarodowa kariera zaczęła się pod koniec lat 80., kiedy postanowił się zająć mało zbadanymi dotąd sztucznie wytwarzanymi magnetycznymi układami warstwowymi. Był jednym z pionierów badań nad nimi, dzięki czemu dostał roczny kontrakt w zespole prof. Grunberga w Centrum Badań Jądrowych w Julich pod Kolonią. To tam, wspólnie z Amerykaninem prof. Robertem Camleyem, opisał zjawisko, za które Grunberg z Fertem dostali Nobla. Był także na stypendiach we Francji i w Belgii. Podkreśla, że pobyty w zagranicznych ośrodkach są dla niego inspirujące. - Tam jest odpowiednie tempo pracy, stale coś się dzieje, jest ciągła wymiana ludzi. W Polsce nauka działa na wolniejszych obrotach.

A sam pracuje na wysokich obrotach. - Wstaję między 7 a 8 rano, około 10 jestem w pracy. Pracuję zwykle do 6 po południu, wracam do domu, siadam do komputera i dalej pracuję, tak do północy.

Ma żonę i dwoje dzieci. Dawniej lubił fotografować i grać na skrzypcach, teraz nie ma na to czasu. Pozostało mu jedno hobby: praca na działce pod Poznaniem.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

5

7 głosów

Podręczniki drogie, droższe...

Będzie VAT na książki, podrożeją też podręczniki - ostrzegają wydawcy. A kolejne roczniki uczniów muszą kupować nowe