Każdego roku od 15 do 20 tys. ludzi ginie lub doznaje poważnych obrażeń na skutek kontaktu z minami lądowymi i niewybuchami. Zaminowane są całe połacie blisko 90 krajów świata (np. Mozambiku, Somalii, Kambodży, Iraku czy Afganistanu). Ich rozbrajanie jest kosztowne i niebezpieczne.
Jednak najnowszy wynalazek naukowców z Edynburga może to zmienić. Za pomocą techniki manipulowania DNA (tzw. BioBricking) skonstruowali oni specjalne bakterie, które zaczynają świecić w pobliżu materiałów wybuchowych. Takie bakterie mogłyby być dodawane do roztworu rozpylanego przez samoloty nad zaminowanym obszarem. W ciągu kilku godzin zielona poświata wskazywałaby miejsca wymagające rozminowania.
- Taki czujnik minowy to wspaniały przykład tego, jak naukowe innowacje mogą służyć społeczeństwu - mówi dr Alistair Elfick nadzorujący badania. - To także przykład na to, iż nowoczesne techniki pozwalają zaprojektować mikroorganizmy w konkretnym celu - dodaje.
Źródło: Gazeta Wyborcza