http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kiedy zabraknie węgla?

Adam Wawrzyński
2010-11-25, ostatnia aktualizacja 2010-11-25 16:03

Szybciej, niż się wszystkim wydaje - przekonują eksperci na łamach "Nature".

Kopalnia węgla
fot. Herry Lawford na licencji Creative Commons Attribution 2.0 Generic
Kopalnia węgla
ZOBACZ TAKŻE
Powszechne przekonanie, że czarnego paliwa starczy jeszcze na długo, jest błędne - twierdzą Richard Heinberg i David Fridley z kalifornijskiego Post-Carbon Institute. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że jego zasoby są mniejsze, niż się przyjmuje. Na pozór tzw. udowodnione zasoby możliwe do pozyskania w przypadku dwóch krajów z największymi złożami, czyli Chin i USA, pokrywają ich zapotrzebowanie przez dziesiątki lat (62 w przypadku Chin i aż 240 - USA).

Niestety, od kilku dekad prognozy wydobycia węgla konsekwentnie rewiduje się w dół - jeszcze w latach 70. przyjmowano, że w USA węgla starczy na 400 lat. W ciągu ostatniego dziesięciolecia zasoby dwóch innych dużych producentów, RPA i Niemiec, skurczyły się blisko o jedną trzecią. Szczególnie niepokojący jest przypadek Chin - blisko 90 proc. węgla kamiennego w tym kraju zalega na głębokościach przekraczających 1000 m.

Jego wydobycie będzie drogie i trudne. - Mamy bardzo poważne podejrzenia, że chińskiego węgla wystarczy na znacznie krócej niż 60 lat - twierdzą eksperci. Uważają, że załamanie produkcji może nastąpić nawet w 2015 r. Poza tym przytoczone powyżej wyliczenia zakładają, że popyt na węgiel pozostanie na mniej więcej niezmienionym poziomie. Jednak w latach 90. rósł on o 0,5 proc. rocznie.

Od 2000 r. zaś już o blisko 4 proc. rocznie. Nie spowolnił go nawet ostatni kryzys. I jeszcze raz najważniejszym elementem światowej energetycznej układanki są Chiny - nie tylko największy producent węgla, ale też jego konsument.

Wiara w to, że w najbliższej przyszłości Chiny przestawią się na inne źródła energii, nie ma żadnych podstaw, uważają autorzy tekstu, bowiem gospodarka Państwa Środka bazuje na węglu nie tylko, jeśli chodzi o energetykę. Zużywany jest on także w olbrzymich ilościach przez hutnictwo, przemysł chemiczny i cementownie; to nadal także najpowszechniejsze paliwo wykorzystywane do ogrzewania domów.

A więc podaż będzie malała, a popyt rósł. Wygląda więc na to, że czasy taniego węgla odchodzą do przeszłości.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 29 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    27 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

We wtorek z ''Gazetą'':

  • Palce Lizać
  • Grube dzieci. Tabela
  • Ubezwłasnowolnienie. Poradnik, cz. 1