- Bardzo się cieszę. Kilka dni temu dostałem pismo w tej sprawie, ale nie podano, ile taka nagroda wynosi - mówi Marcin Ziętal. Gdy usłyszał wysokość kwoty podaną przez biuro prasowe MKiDN, nie krył radości. - Nie wiem, na co je wydam. Pewnie na jakiś
samochód, bo niedawno zrobiłem prawo jazdy - cieszy się.
Ziętal we wrześniu 2008 r. podczas prac polowych w Skibach koło Chęcin znalazł 10 ozdób z brązu, m.in. zapinki binoklowate, które służyły do spinania szat, naszyjniki i bransolety. Przekazał je wojewódzkiemu konserwatorowi zabytków, który docenił wagę odkrycia i zgodnie z przepisami już we wrześniu 2008 r. wystąpił do ministra kultury i dziedzictwa narodowego o nagrodę dla znalazcy. Ale sprawa utknęła w ministerstwie na ponad rok. Po tekście "Gazety" sprawą zainteresował się
Bogdan Zdrojewski, szef resortu. Wczoraj biuro prasowe ministerstwa poinformowało o przyznaniu nagrody i listu gratulacyjnego
- My jeszcze nie mamy informacji w tej sprawie. Bardzo się cieszę z takiego wyniku, bo to rzadki przykład pozytywnych zachowań znalazcy - mówi Andrzej Przychodni, archeolog z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Kielcach. - Gdy otrzymamy list gratulacyjny, spróbujemy go wręczyć uroczyście w Muzeum Historii Kielc, gdzie trafił już skarb - dodaje.
W ministerstwie na rozpatrzenie czeka jeszcze jeden wniosek o nagrodę z regionu świętokrzyskiego. Chodzi o srebrne monety odkryte koło Małogoszcza.