Gdybym dostał 100 zł do wydania na kulturę... najpierw stałbym się posiadaczem książki Małgorzaty Szejnert "Dom żółwia. Zanzibar". Podobno Zanzibar jest kluczem do zrozumienia Afryki. Skoro tak, to tym bardziej jest kluczem do zrozumienia zachodniej cywilizacji, bo właśnie tam istniał największy targ niewolników na świecie. Dzisiaj Zanzibar jest przykładem nowego kolonializmu - korporacyjnego, fundującego estetyczne rozkosze w ramach przemysłu turystycznego. A Szejnert nie spogląda na Afrykę okiem turystki. Cena: 44,90 zł
A propos panów i niewolników: za muzyczną ilustrację "wewnętrznych" i bliskich mi geograficznie "Zanzibarów" posłużyłaby płyta "Gore - pieśni buntu i niewoli XVI-XX wieku" wykonawców kryjących się pod nazwą R.U.T.A. "Gore" odczarowuje folk jako wyłącznie zwiewne piosneczki o sielskości życia, przełamuje ten infantylny obraz słowiańskości. To nasz rodzimy
blues upodlenia, ale i walki. Cena: 32,99 zł
Uzbrojony w książkę i płytę pojechałbym do Teatru Dramatycznego w Wałbrzychu na spektakl "Kamasutra. Studium przyjemności" w reżyserii Weroniki Szczawińskiej i Bartosza Frąckowiaka. Większość traum i frustracji naszego doświadczonego przez los i historię narodu bierze się ze szczękościsku wobec spraw seksualności, okupowanej przez obyczaj i moralność. Twórcy spektaklu zapewniają, że chcą wyjść poza dualizm: grzeszna pomroczność instynktów albo patologiczny hedonizm, za którym stoi opresyjność, hierarchia i władza. Cena: 17 zł
Suma: 94,89 zł