Brytyjczycy Richard Wilkinson i Kate Pickett udowodnili ją w książce "Duch równości" (Czarna Owca, przeł. Paweł Listwan), która dwa lata temu stała się w Anglii szeroko dyskutowanym wydarzeniem. Otóż autorzy przeanalizowali liczne wskaźniki - poziom społecznego zaufania, status kobiet, częstotliwość sięgania po narkotyki, psychiczne i fizyczne zdrowie, poziom przestępczości, liczbę ciąż wśród nastolatek i wiele, wiele innych.
Co się okazało? Wskaźniki te wcale nie wypadały najgorzej w krajach najbiedniejszych, ale w tych, w których był największy poziom nierówności społecznych, bez względu na ogólny poziom zamożności! Dlaczego tak się dzieje? To nie niskie dochody wywołują w nas frustracje, agresję i czynią nas nieszczęśliwymi, ale konieczność ciągłej walki o miejsce na stromej społecznej drabinie, trzymania twarzy, nieustannego potwierdzania własnej wartości i prezentowania się jako człowiek sukcesu. Autorzy na szczęście nie tylko definiują problem, ale też proponują konkretne rozwiązania.
Źródło: Duży Format