http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

"Dlaczego nie"

Jacek Świąder
2011-10-21, ostatnia aktualizacja 2011-10-21 17:26

Dagadana; wyd. Agora


ZOBACZ TAKŻE
Młody polsko-ukraiński zespół po zeszłorocznym debiucie nie zwalnia tempa. W sobotę Dagadana zagra w Warszawie przed Tinariwen, w listopadzie w Paryżu, a w grudniu - w Singapurze i Dżakarcie! Jak w refrenie Fisza ta muzyka jest językiem wszechświata. Na płycie oprócz gospodarzy - Dagi Gregorowicz, Dany Wynnyckiej i Miko Pospieszalskiego - występują m.in. Marokańczyk Hmad Beit Ibrahim i Mirosław Baka. Więcej niż na debiucie jest tu rytmów z całego świata, a mniej brzmień elektronicznych. Słychać sporo gości, fachowców od zadań specjalnych. Jest ludowo, poetycko, ale też współcześnie.

Bardzo lubię ukraiński wątek w muzyce, bo to kraj kultury codziennego śpiewania i wielkich przestrzeni. Przestrzeń i śpiew to wolność. Dagadana wciąż sięga po tradycyjne, ludowe pieśni. Plus jeden tekst ubrany w nową, własną - ale jaką! - muzykę: "Wszystkie mają po chłopoku". Oj, to trzeba usłyszeć.

Źródło: Duży Format
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':