http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

"June"

Jacek Świąder
2011-10-06, ostatnia aktualizacja 2011-10-06 18:19

Julia Marcell; Mystic

To już inna Julia Marcell niż na debiucie - tamta płyta została nagrana, ta jest wyprodukowana. Debiut "It Might Like You" ukazał się dzięki zbiórce pieniędzy w serwisie SellaBand. Wtedy artystka nagrywała coś, co nazwała classical punkiem - proste, gitarowe piosenki przearanżowane na fortepian i smyczki. Dziś twierdzi, że na "June" więcej jest Berlina (gdzie mieszka) - zwiększył się udział elektroniki, słychać robotę producenta Mosesa Schneidera. No i smyczki i fortepian nie są już głównym punktem programu - ciężar całości przesunął się w stronę rytmu i basu.

Julia wciąż lubi Kate Bush, nie broni się też przed pomysłami budzącymi skojarzenia z Tori Amos i Björk. Jednak mimo prób ucieczki z piosenkowości w "dziwność" rzeczy z "June" pozwalają się słuchać wciąż od nowa i odkrywać schowane wątki. Ostatecznym argumentem za są bardzo dobre koncerty Marcell.

Źródło: Duży Format
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':