http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

"Night Of Hunters"

Jacek Świąder
2011-09-29, ostatnia aktualizacja 2011-09-28 09:25

Tori Amos, Deutsche Grammophon


Cykl pieśni inspirowanych utworami powstałymi na przestrzeni kilkuset lat. Jest Bach, Schubert, Debussy, no i Chopin. Tori Amos jest lata świetlne od "Cornflake Girl" i mimo historycznego kontekstu nowej płyty są to lata "naprzód".

Ta płyta jest o kobiecie w przededniu "ostatecznego rozwiązania naszej kwestii", a kompozycyjnie ma się odnosić do "Winterreise" Schuberta. Osią muzyki Amos wciąż jest jej głos i fortepian, a towarzyszący jej od lat rockowy zespół zamieniła na skład muzyków symfonicznych, od instrumentów smyczkowych po drewniane dęte. Znów wątek z cyklu "słoń a sprawa polska" - te smyczki to polski kwartet Apollon Musagete.

Mimo tych brzmieniowych zmian Amos po staremu śpiewa w manierze popowej. Nawet wariacja na temat chorału "Salve Regina" brzmi jak typowa, głęboka i dojmująca, ale wciąż delikatna Tori. Wokalnie udziela się tu 11-letnia córka artystki Natasha Hawley, śpiewająca pierwszy głos w utworze "Trumna Hioba".

Źródło: Duży Format
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':