Coś na rozładowanie bardzo złych emocji. Blondyna Sara Palski (Sara Paxton), nieco po dwudziestce, zabiera szóstkę przyjaciół na weekend do domu nad słonym jeziorem, nie wiedząc, że w tymże akwenie pływają teraz rekiny. Jak się tam dostały i kto chce na tym zarobić, to drobne novum, jeśli idzie o podobne ekranowe historie. Reszta jest już stereotypowa: wśród bohaterów jest umięśniony Murzyn, kujon w okularach, dwie ciemnowłose panienki i pies labrador, a blondyna nie bez powodu wspomina zawód miłosny sprzed trzech lat.
Panie rozbierają się tu do bikini, ale o żadnej nagości nie może być mowy. Scenariusz, zwłaszcza partie dialogowe, pisał chyba jakiś średnio utalentowany licealista, lecz rekiny z komputera wyglądają "zabawnie", np. gdy wyskakują nad powierzchnię wody, by kogoś pożreć. Najmocniejsza jest scena, w której w dziewczynę wyrzuconą za burtę wpijają się zębami małe, ale żarłoczne ryby.
Źródło: Duży Format