http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

"Wszyscy wygrywają" reż. Thomas McCarthy

Jakub Socha
2012-02-16, ostatnia aktualizacja 2012-02-15 13:46

USA 2011; dystr. Imperial CinePix


Mike Flaherty (Paul Giamatti), ojciec i mąż, trener amatorskiej drużyny zapaśniczej, mieszka i pracuje na amerykańskich przedmieściach. Jest prawnikiem, jemu też kryzys finansowy dał się we znaki. Mike próbuje jakoś utrzymać się na powierzchni, dlatego wykonuje chwyty, których do tej pory nigdy nie stosował, w międzyczasie spotyka nastolatka uciekiniera i postanawia przygarnąć go pod swój dach.
Thomas McCarthy, autor dwóch świetnych filmów ("Dróżnik" i "Spotkania"), ma dar pisania prostych, bezpretensjonalnych historii. We "Wszyscy wygrywają" jest wszystko to, co najlepsze w kinie spod znaku Sundance: grupa ekscentrycznych bohaterów, delikatne poczucie humoru, wreszcie specyficzne podejście do świata i ludzi, w którym nie ma nic z naiwności, jest natomiast zwyczajna czułość.  

Źródło: Duży Format
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':