Bella i Edward najpierw biorą ślub, a potem jadą na wyspę. Na tejże wyspie idą po raz pierwszy do łóżka. Wszystko dzieje się bardzo szybko. Dziewczyna od razu zachodzi w ciążę i zapada na tajemniczą chorobę. Chudnie w oczach, blednie, opada z sił, staje na progu śmierci. Zaczyna się panika, wszyscy boją się o jej życie i obgryzają paznokcie, zastanawiając się, kim będzie
dziecko człowieka i wampira. Edward chce, żeby usunęła ciążę, ona nie chce o tym słyszeć.<br>Kolejna część „Sagi »Zmierzch «” wydaje się filmem jeszcze bardziej kuriozalnym od poprzednich i bynajmniej nie chodzi mi o to, że więcej w niej kiczowatych obrazków, powłóczystych spojrzeń, że fabuła jest jeszcze bardziej pretekstowa. Tamte w gruncie rzeczy opowiadały jedynie staroświecką bajeczkę o niekorzyściach płynących z uprawiania przedmałżeńskiego seksu, najnowszy jest po prostu cyniczną agitką antyaborcyjną.