To jest frapujący dokument o tym, jak Terry'emu Gilliamowi nie udało się nakręcić "Człowieka, który zabił Don Kichota". Na tę produkcję - z Jeanem Rochefortem w roli Don Kichota i Johnnym Deppem w roli współczesnego odpowiednika Sancho Pansy - spadł grad nieszczęść. Bud-żet skurczył się z 40 do 32 mln dol. Z amerykańskiego finansowanie zmieniło się w europejskie. Nagrywanie dźwięku podczas zdjęć w hiszpańskim Bardenas Reales zakłócały samoloty z pobliskiej bazy NATO, potem rozszalał się niszczący dekoracje wiatr i deszcz, a Rochefort zachorował na tyle poważnie, że musiał opuścić plan. Ostatecznie prawa do filmu przejęła firma ubezpieczeniowa, choć po 2008 roku znów słychać o jego wznowieniu, z nową obsadą. Na razie możemy oglądać, jak szaleństwo zajrzało w oczy Gilliama, gdy zorientował się, że jego ukochany projekt diabli biorą. Narratorem jest tu Jeff Bridges.
Źródło: Duży Format