http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

"Inkarnacja" reż. Mans Marlind i Björn Stein

Jacek Szczerba
2012-02-09, ostatnia aktualizacja 2012-02-08 13:50

USA, 2010; dystr. Kino Świat


Skrzyżowanie thrillera z horrorem. W mroźnym stanie Missouri Cara Jessup (Julianne Moore) jest psychologiem specjalizującym się w zaburzeniach osobowości. Jej ojciec dr Harding zaprasza ją, by zbadała poczciwego Davida Bernburga (Jonathan Rhys-Meyers), który potrafi zmienić się w krwiożerczego Adama Sabera. Cara wychowuje córkę Sammy, jest wdową - jej męża zamordowano, ale wspiera ją jej brat, i jest wierząca. Jej wiara zmaga się więc z chłodnym umysłem lekarza, gdy odkrywa, że wszystkie kolejne (bo będzie ich więcej) wcielenia Davida to ofiary morderstw. Wkrótce cała rodzina Cary poczuje się zagrożona.

To jest nawet dość zgrabnie skręcone, dwaj szwedzcy reżyserzy umieją straszyć, ale scenariusz mieli tu koszmarny. Poruszający jest właściwie tylko jeden moment - telefon dzwoni: David go odbiera i się "przeistacza". Dwie gwiazdki wyłącznie z powodu obecności dwojga głównych aktorów. Skądinąd trudno pojąć, dlaczego zgodzili się w tym zagrać.

Źródło: Duży Format
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':