http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

"Jesienna miłość" reż. Julie Gavras

Jacek Szczerba
2012-01-12, ostatnia aktualizacja 2012-01-10 10:51

Francja-Belgia-Wlk. Brytania; dystr. Monolith Video


Film o trudzie godzenia się z upływem czasu. Mary (Isabella Rossellini) i Adam (William Hurt) to londyńskie małżeństwo koło sześćdziesiątki. On jest architektem, buduje dworce lotnicze. Czuje się jednak wypalony, dlatego przyjmuje propozycję swoich współpracowników, by po godzinach przygotowywać na konkurs projekt muzeum. Ona przeżywa napady utraty pamięci. Lekarz zaleca jej ćwiczenia na basenie, włączenie się w jakąś akcję charytatywną. Oboje tak zajmują się własnymi sprawami, że oddalają się od siebie. W końcu Adam wyprowadza się. Skojarzyć ich na nowo próbują ich dorosłe dzieci.

Nie wiem, czy Julie Gavras (córka Costy Gavrasa) to dobra reżyserka, bo trudno się wykazać przy tak standardowym materiale. Lubię tu dwa tropy: romanse obojga i to, jak Adam, chcąc poczuć się młodo, zmienia styl ubierania się. I dwa monologi przyjaciół bohaterów: Charlotte (Joanna Lumley), która mówi o samotności wciąż atrakcyjnej, ale wiekowej niewiasty, i Richarda (Simon Callow) opowiadającego o tym, co jest w jego ciele sztuczne, i że zdejmowanie tego zajęłoby z godzinę.  

Źródło: Duży Format
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':