Szlachetna rzecz o współczesnym niewolnictwie. Sudankę Malię Alnour (Wunmi Mosaku) poznajemy, gdy jako 18-latka, zostaje wywieziona do Londynu, gdzie jest służącą u zbrytolałych Hindusów, bez prawa wychodzenia z domu. Gospodyni na wszelki wypadek zabiera jej paszport, a za przewinienia karze zamknięciem na tydzień w ciemnym pokoju. Dziewczynę wspiera jedynie kierowca rodziny. W retrospekcji poznajemy moment, w którym 12-letnią Malię porwano z jej afrykańskiej wioski (pochodzi z rodziny królewskiej). Jej ojciec Bah (Isaack De Bankolé, aktor Jima Jarmuscha), słynny plemienny zapaśnik, próbuje ją odnaleźć. W Chartumie nieomal ocierają się o siebie.
Afrykę oglądamy tu w szerokich planach, bohaterkę uwięzioną w londyńskim mieszkaniu w bliskich, co wzmaga klaustrofobiczną aurę. Całość wieńczy smutny napis, że 5 tysięcy kobiet w Londynie jest w takim jak Malia położeniu.
Źródło: Duży Format