http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Sztuka usuwa penisa

Paulina Reiter
2011-10-21, ostatnia aktualizacja 2011-10-21 16:53

Wydarzenia tygodnia

Piotr Wysocki, ''Aldona'', kadr wideo, wystawa ''Spojrzenia 2011'' w Zachęcie
Fot. materiały prasowe
Piotr Wysocki, ''Aldona'', kadr wideo, wystawa ''Spojrzenia 2011'' w Zachęcie
SERWISY
Skalpel rozcina skórę jąder. Krew przelatuje przez przezroczyste rurki. Pielęgniarka usuwa zakrwawione gaziki. Lekarz rozcina kolejne tkanki i wyłuskuje podłużny kawałek mięsa, unosi go, usuwa. Zszywa ranę. Aldona jest bardzo szczupła, więc trudno uformować wargi sromowe.

Sceny szpitalne (rozmowy Aldony z koleżanką z sali, przed operacją zmiany płci, przygotowania i sama operacja) przetykane są obrazami z imprezy dla transseksualistów. Odstawione w boa z piór i cekiny kobiety ze sztucznymi rzęsami śpiewają "Niech żyje bal" i inne piosenki. Są takie wesołe, jakby chciały coś ukryć. "Aldona" Piotra Wysockiego pokazywana jest na wystawie "Spojrzenia". Artysta z pieniędzy na drugą część filmu (już wcześniej filmował Aldonę - mężczyznę marzącego, by być kobietą) finansuje zmianę operacji płci, realizuje marzenie o szczęściu. Film powinni obejrzeć wszyscy nowo wybrani posłowie w ramach treningu tolerancji.

Dziwię się, że tak wiele osób mówi, że sztuka współczesna jest kompletnie niezrozumiała. Obserwuję nawet z przykrością taką modę w kręgach intelektualistów (na tych samych łamach redaktor i pisarz Krzysztof Varga chełpił się nieznajomością sztuki współczesnej i brakiem zrozumienia dla niej). A ja mam wrażenie, że jeszcze nigdy sztuka nie była tak bliska życia i żeby ją rozumieć, trzeba jedynie wykonać wysiłek (to nic nie kosztuje, galerie są za darmo w czwartek).

Czasami, gdy idę korytarzami muzeów wypełnionych dawnymi dziełami, czuję się, jakbym testowała jakąś dawną wersję Facebooka - pełną wyidealizowanych portretów próżnych ludzi, którzy, chcąc się podlansować, chwalą się swoimi ciuchami i wnętrzami. Tymczasem na "Spojrzeniach" (Zachęta) i "Samsung Art Master" (CSW Zamek Ujazdowski) - wystawach konkursowych dla młodych polskich artystów ("Spojrzenia" do 35. roku życia, "Samsung" dla studentów i świeżych absolwentów ASP) - widzę szczere zastanowienie nad życiem, cierpieniem, poszukiwaniem szczęścia.

W Zamku Ujazdowskim aż trójka artystów rozlicza się z rodziną. Sylwia Czubała pokazuje VHS z domowego archiwum, na którym jej matka w białej falbaniastej sukience tańczy do muzyki Kraftwerk. Na drugi ekranie widzimy młodą artystkę (rocznik 87) w tym samym salonie, jak tańczy do tej samej muzyki. W ten sposób (czuły i żenujący) szuka podobieństw i różnic między sobą a matką. Wojtek Pustoła filmuje siebie na polu golfowym z ojcem i dziadkiem. Eleganckiej, powolnej grze w pełnym słońcu towarzyszy gorzki tekst o relacjach w męskiej linii rodziny, pokolenia przechodzą, mężczyźni zaliczają kolejne dołki, historia się powtarza. Od lat 70. feministki odkrywają żeńskie linie, czas, by mężczyźni wymietli skrywane przez lata emocje spod dywanu. Jaś Domicz biega ze swoimi rodzicami w obrotowych drzwiach supermarketu. Uciekają od siebie nawzajem, a jednocześnie są nierozłączni. W Zachęcie uwagę przyciągają płaskorzeźby Artura Malewskiego z cyklu "Weltschmerz" przedstawiające ukrzyżowanego Jezusa, człowieka słonia - Josepha Carreya Merricka oraz Dede Kosowarę, znanego również jako człowiek drzewo. Tryptyk bada ludzi skazanych na cierpienie, mękę (męczeństwo), ból. Przecież każdy z nas kiedyś cierpiał i potrafi to zrozumieć.

Anna Okrasko pokazuje film "Sobota" realizowany w konwencji czarnej serii polskiego dokumentu o grupie młodych Polaków, emigrantów próbujących odnaleźć się w Holandii. Podgląda ich codzienność w kraju "Big Brothera".

W czasie między zwiedzaniem obu wystaw polecam oglądanie rewelacyjnego amerykańskiego reality show (za darmo na YouTube) - "Work of Art". Młodzi artyści konkurują o zwycięstwo i indywidualną wystawę w Brooklyn Museum - mieszkają razem, lubią się lub nienawidzą i co odcinek realizują inne dzieło sztuki. Najgorszy odpada. Artystów ocenia jury składające się z galerzystów, krytyków, kuratorów. Widzimy emocje uczestników, ich wysiłek twórczy, widzimy, że jedni są pełni pretensji, inni po prostu głupi, jedni utalentowani, a inni pracowici. Widzimy, jak powstaje dzieło - że czasami stoi za nim jedynie chęć szokowania, czasami próżność, a czasami namysł. Jak w każdej dziedzinie życia - jedni artyści są dobrzy, inni do bani. Ale to nie znaczy, że cała sztuka współczesna jest do dupy.

"Spojrzenia", Zachęta: wynik konkursu 20 października (wystawa czynna do 13 listopada)

"Samsung Art Master", CSW Zamek Ujazdowski: wynik konkursu14 listopada (wystawa czynna do 20 listopada)


Źródło: Duży Format
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':