http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Witajcie w świecie blogerów

Monika Adamowska
2010-09-15, ostatnia aktualizacja 2010-09-19 10:39

Fot. Artur Kubasik / Agencja Gazeta

- Najbardziej boję się zimy. Krótkie dnie, a po nich długie wieczory. Chcę tę zimę przesiedzieć w internecie - mówi emerytka pani Elżbieta, uczestniczka kursu "Jak pisać bloga"

ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Europoseł Marek Migalski w blogu opublikował list do Jarosława Kaczyńskiego i wywołał burzę. Lech Wałęsa w blogu przepraszał, że nie było go na szczecińskich obchodach rocznicy Porozumień Sierpniowych...

Włączysz telewizor - cytują blog Palikota, otworzysz gazetę - blog Senyszyn. Do licha! Trzeba w końcu dowiedzieć się, co to jest ten blog!

Tak emeryci ze Szczecina wyjaśniają instruktorowi Piotrowi Kowalskiemu, dlaczego przyszli do Akademii Seniora na dwudniowy kurs "Jak pisać bloga".

Zapisało się 14 osób, ale przyszło pięć. Też na niego poszłam. Siedzimy w niedużym pokoju, każdy ma swoje stanowisko komputerowe.

- Co państwo wiecie o blogach? - zaczyna Kowalski.

- Nic - odpowiadają kursanci. Ktoś rzuca, że piszą je znani ludzie. Inni zastanawiają się, czy sławni robią to sami, czy przy pomocy asystentów. Pani w pierwszej ławce pyta, czy blog to coś jak "młodzieżowy Facebook"?

- Nie, nie. Facebook to bliżej Naszej-klasy. Blog to rodzaj internetowego pamiętnika - tłumaczy pan Ryszard, jedyny mężczyzna w grupie. Najlepiej radzi sobie z komputerem.

- Czy trzeba umieć także technicznie to prowadzić? Układać na stronie? - dopytują się panie.

Kowalski wyjaśnia, że techniką zajmie się portal, w którym będzie blog.

- Na portalach są gotowe proste ścieżki, którymi pójdziemy, by założyć blog. A my musimy jedynie stworzyć coś ciekawego - mówi Kowalski. - Kto zechce, może później pisać blog i cieszyć się popularnością. Ale musi też liczyć się z tym, że anonimowi internauci go oplują, skrytykują, wyśmieją.

Pani Mirka: Z ciekawości

Pani Mirka to ładna, elegancka blondynka. Jej błękitny sweter rozweselają długie kolorowe korale. Od dziewięciu lat jest na emeryturze, a zawodowe życie spędziła "wśród załóg pływających - promy, statki". Tyle może zdradzić. Zbyt wielu osobistych spraw nie chciałaby poruszać. Blogu nie zamierza pisać.

- Mam czym żyć. Nie wnikam w cudze sprawy, a swoich nie będę publicznie nagłaśniać. Nawet "Big Brothera" widziałam tylko pierwsze odcinki, żeby zobaczyć, co to jest - podkreśla.

Na kurs przyszła bo lubi "wiedzieć".

Kiedyś całymi tygodniami była na statku. Nagle zaczęła się emerytura i... tylko dom.

- W porę się połapałam, że w domu łatwo pogrążyć się w apatii i że trzeba umieć powiedzieć sobie: "Dość tego ścierania kurzu. To do niczego nie prowadzi".

Teraz chodzi na angielski i studiuje na Uniwersytecie Trzeciego Wieku. Wyszukuje rozmaite zajęcia dla seniorów - najlepiej bezpłatne jak ten kurs. Bo polskie emerytury jakie są, każdy wie.

Tak pomaga Szczecin

Przez całe lato szczecińska Akademia Seniora proponowała mieszkańcom Zachodniopomorskiego, którzy mają powyżej 55 lat, bezpłatne zajęcia komputerowe, językowe i fotograficzne. Można było też pójść na kurs makijażu, spotkania z psychologiem (o emocjach, stresie, zdradzie) lub dowiedzieć się, jak prawidłowo chodzić z kijami Nordic Walking.

- Zajęcia finansuje Urząd Miasta Szczecina i sponsorzy. Skorzystało z nich ponad 500 osób - mówi Radosław Kępa, szef Akademii Seniora. - Jeśli będą chętni, będziemy je jeszcze organizować.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 14 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':