W exposé premier najwięcej miejsca poświęcił emeryturom. Dla obecnych emerytów i rencistów najważniejszą informacją była zapowiedź zmian w corocznym podwyższaniu świadczeń.
Koniec podwyżki procentowej?Waloryzacja to coroczna, marcowa, podwyżka głównie dla emerytów i rencistów. Dzięki niej nie tracą na wzroście cen np. prądu czy żywności.
Waloryzacja przeprowadzana jest z urzędu. Oznacza to, że nie trzeba składać wniosków i dokumentów, aby ją dostać. ZUS, KRUS, MON lub MSWiA same obliczają nowe wyższe świadczenie.
Wyższą emeryturę (lub rentę) każdy dostanie od marca - w swoim terminie, w którym dziś odbiera świadczenia (1., 5., 10., 15., 20. lub 25. dnia miesiąca).
Dla kogo waloryzacjaZmiany zasad waloryzacji, które zapowiedział Donald Tusk (szczegóły niżej), mają znaczenie dla ponad 9 mln Polaków, którzy co miesiąc dostają emerytury i renty z ZUS (np. górnicy, pielęgniarki, nauczyciele), KRUS (rolnicy), Zakładu Emerytalno-Rentowego MSWiA (emerytowani funkcjonariusze policji), Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Biura Ochrony Rządu, (strażacy), Wojskowego Biura Emerytalnego MON (emerytowani żołnierze) i Biura Emerytalnego Służby Więziennej (pracownicy więziennictwa).
Przyszłoroczna waloryzacja obejmie osoby pobierające świadczenia, które prawo do emerytury czy renty nabyły do końca lutego 2012 r. Jeśli więc ktoś wybiera się na emeryturę od kwietnia czy maja 2012, podwyżki waloryzacyjnej nie dostanie. To nie znaczy, że taka osoba straci. Może zyskać na nowej wyższej kwocie bazowej przy wyliczaniu emerytury. Każdy bowiem, kto wybiera się na emeryturę po marcowej waloryzacji, ma prawo przy wyliczeniu świadczenia żądać od ZUS podstawienia do wzoru nowej kwoty bazowej (zazwyczaj co roku jest ona wyższa, a to oznacza, że i emerytura jest wyższa).
Jak się wylicza podwyżkęDziś przy ustalaniu wysokości podwyżki waloryzacyjnej bierze się pod uwagę dwa wskaźniki:
-
inflację, czyli wzrost cen,
- oraz co najmniej 20-proc. wzrost płac w przedsiębiorstwach (może być więcej, gdy rząd, związkowcy i pracodawcy porozumieją się w tej sprawie w Komisji Trójstronnej).
Co roku zarówno
inflacja, jak i podwyżki płac są inne, dlatego też kwota podwyżki co roku się zmienia. W tym roku było to 3,1 proc. W przyszłym roku podwyżka - jak zapisał rząd w
budżecie - ma być większa, bo wyższy będzie wzrost cen i płac. Rząd zapisał w budżecie 4,2 proc. Kilka dni temu podwyższył tą prognozę do 4,8 proc.
Oczywiście nie oznacza to, że na pewno podwyżka będzie tyle wynosić. Jeżeli inflacja będzie jeszcze wyższa, to i waloryzacja wzrośnie. Raczej wykluczyć można odwrotne rozwiązanie (niższa inflacja, mniejsza podwyżka). Ceny w Polsce wzrastają i prawdopodobnie inflacja nie spadnie poniżej zakładanego przez rząd poziomu.
Plan premieraPo zapowiedzi premiera z exposé obecne zasady waloryzacji mają się zmienić. W jaki sposób?
Teraz obowiązuje podwyżka procentowa - emerytura rośnie wszystkim o ustalony procent. W rezultacie najbiedniejsi dostają podwyżkę w wysokości 30 zł, a najbogatsi - nawet 200.
Premier uznał, że na obecnej waloryzacji tracą najubożsi. Dlatego chce zamienić waloryzację z procentowej na kwotową.
Prawdopodobnie wszyscy dostaliby podwyżkę w takiej samej wysokości.
Budżet nic na zmianie nie zaoszczędzi, jednak państwo przez inny podział pieniędzy będzie bardziej wspierać uboższych.