Zakład Ubezpieczeń Społecznych mówi głośno o tym, że Ministerstwo Finansów oczekuje od niego, że w ciągu dwóch-trzech lat aż 75 proc. rent i emerytur będzie wypłacanych wprost na konta.
- Zarówno ja, jak i prezes ZUS zdajemy sobie sprawę, że wariant, w którym listonosz przynosi pieniądze do domu, będzie z czasem ewoluował - mówi "Gazecie" Jerzy Jóźkowiak, prezes Poczty Polskiej.
I wyjaśnia: - Co do zasady, wszyscy emeryci i renciści powinni posiadać konta bankowe i karty, na które będą przelewane świadczenia.
Dla kogo konto Pomysł, by każdego emeryta i rencistę uzbroić w konto bankowe i tam przelewać świadczenia, wywołuje ogromne emocje. Nic dziwnego. Dla emerytów starszych wiekiem lub chorych założenie i obsługa konta bankowego to czysta abstrakcja. Jeszcze inni, jak nasza czytelniczka pani Bożena, mówią wprost: konto w banku ma sens, jeśli można coś na nim odłożyć. A jak się żyje od emerytury do emerytury, konto to tylko dodatkowy problem. Lepiej, żeby zostało po staremu - emerytura przekazem pocztowym, z dostawą do domu.
Czemu Poczcie Polskiej i ZUS-owi tak zależy na kontach bankowych?
To dłuższa historia i oczywiście związana z pieniędzmi. Ale po kolei.
Na 7,5 mln emerytów i rencistów obsługiwanych przez ZUS ciągle prawie połowa (42 proc.) korzysta z listonosza. Zakład zapłacił za to w ubiegłym roku Poczcie Polskiej 276 mln zł.
Dla porównania - wypłata emerytur i rent przez banki kosztuje tylko ok. 30 mln zł!
KRUS ma niespełna 1,4 mln świadczeniobiorców - gotówką wypłacane jest ok. 70 proc. emerytur i rent.
A przecież mamy kryzys, rząd mówi o oglądaniu każdej złotówki. Zaś na doręczaniu emerytur oszczędzić można ponad 200 mln zł.
Oszczędne dostarczanie Czy to oznacza, że niedługo listonosze przestaną chodzić po domach, a każdy emeryt/rencista będzie miał kartę do
bankomatu?
Nie do końca.
- Zdajemy sobie sprawę, że część osób, np. z przyczyn zdrowotnych lub po prostu w związku z przyzwyczajeniami, dalej będzie chciała korzystać z tradycyjnego rozwiązania - mówi Jóźkowiak. - Dla tej grupy klientów we współpracy z Bankiem Pocztowym będziemy starali się przygotować nowe rozwiązanie, takie jak wizyta listonosza z przenośnym terminalem płatniczym. Emeryt poda mu kartę płatniczą, a listonosz wypłaci gotówkę.
Uwaga! Poczcie Polskiej bardzo zależy na tym, aby emerytów i rencistów wyposażyć w konta bankowe Banku Pocztowego. Z dwóch powodów. Po pierwsze,
Bank Pocztowy to jego własność. Po drugie, na usługach finansowych (a nie prostym doręczaniu emerytur i rent) narodowy operator chce budować strategię swojej spółki. Zdobycie kilku milionów klientów spośród emerytów/rencistów, którzy mają stabilne dochody, to więc dla PP niezwykle atrakcyjna sprawa.
Co to oznacza w praktyce? Warto wyjaśnić kilka podstawowych wątpliwości emerytów i rencistów.
Czy konto trzeba założyć?
- Nikt nikogo zmuszać do założenia konta nie będzie. Ani teraz, ani w przyszłości. Będziemy tylko do tego zachęcać - uspokaja ZUS.
Uwaga! Emeryci i renciści mogą się spodziewać w najbliższym czasie licznych namów ze strony listonoszy do założenia konta w Banku Pocztowym albo wzięcia tam pożyczki. Powód jest prosty: listonosze będą dostawali za to prowizję.