W Polsce, aby przejść na emeryturę,
kobieta musi pracować do 60. roku życia, mężczyzna - do 65. Ale są wyjątki. Niektóre osoby mają specjalne przywileje i mogą już wcześniej pobierać świadczenia z ZUS.
Wcześniejsza emerytura Choć w 2009 r. rząd PO-PSL skasował wcześniejsze emerytury, 900 tys. Polaków może - na starych zasadach - korzystać z wcześniejszych emerytur.
- Urodzeni przed 1 stycznia 1949 r. (nie dotyczy kobiet)
Z przywileju mogą korzystać tylko mężczyźni. Muszą jednak spełnić określone warunki: mieć ukończone 60 lat i 25 lat stażu pracy oraz zaświadczenie o całkowitej niezdolności do pracy albo - i to jest drugi sposób - ukończone 60 lat i 35 lat stażu pracy zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego.
- Urodzeni po 31 stycznia 1948 r.
Mają prawo do wcześniejszej emerytury, jeżeli do końca 2008 r. spełnili warunki wiekowe i stażowe: mężczyzna - ukończone 60 lat i 35-letni staż, kobieta (odpowiednio) - 55 lat i staż 30-letni.
Uwaga! Na wcześniejszą emeryturę nie mogą liczyć mężczyźni urodzeni po 1948 r. - oni bowiem do końca 2008 r. nie skończyli 60 lat. Spełnić ten warunek mogą tylko kobiety urodzone w latach 1949-53, które będą miały 30 lat stażu pracy.
Ważne! To, że kobiety osiągnęły odpowiedni staż i wiek do końca 2008 r., nie oznaczało, że w 2008 r. musiały przejść na emeryturę. Mogą o nią wystąpić również w kolejnych latach.
Ale uwaga! Wniosek trzeba złożyć przed osiągnięciem ustawowego wieku emerytalnego (60 lat) - w przeciwnym razie ZUS naliczy emeryturę na nowych (mniej korzystnych) zasadach.
Przykład. Pani Barbara, zatrudniona w zakładzie obuwniczym w
Łodzi, urodziła się 1 listopada 1953 r. A więc w listopadzie 2008 r. skończyła wymagane do wcześniejszej emerytury 55 lat i ma 30 lat stażu pracy. Pani Barbara pracuje dalej i nie zamierza odchodzić z pracy. Równocześnie nie chce stracić prawa do wcześniejszej emerytury. Co ma robić? Może pracować dalej, a na wczesną emeryturę przejść w kolejnych latach. Do końca 2008 r. musiała bowiem tylko spełnić warunki uprawniające do emerytury. Pani Barbara może na emeryturę odejść w 2011 czy 2012 r., ale najpóźniej przed listopadem 2013 r. Wtedy bowiem osiągnie ustawowy wiek emerytalny (60 lat) i dostanie zwykłą emeryturę wyliczaną na nowych zasadach.
Na wcześniejszą emeryturę mogą również przejść osoby urodzone po 1948 r., pracujące w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze, czyli np. kolejarze, artyści, twórcy, hutnicy (chodzi o wszystkie zawody wymienione w rozporządzeniu z 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze, DzU nr 8, poz. 43 z późn. zm.).
Jeśli do końca 1998 r. spełniło się warunek 25 lub 20 (mężczyzna lub kobieta) lat stażu pracy, w tym 15 lat właśnie w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze, zachowuje się prawo do wcześniejszej emerytury bez względu na rządowe zmiany. I można na nią przejść w kolejnych latach, np. w 2011 r.
ZUS wypłaci świadczenie po ukończeniu 55/60 lat (kobieta/mężczyzna).
Uwaga! Do wymaganego tzw. warunku stażowego (mężczyzna - 25-letni okres pracy, kobieta - 20-letni), który trzeba było spełnić do końca 1998 r., zalicza się także okresy prowadzenia gospodarstwa rolnego i pracy w tym gospodarstwie.
Osoby na wcześniejszej emeryturze, a także na rencie z tytułu niezdolności do pracy oraz rencie rodzinnej mogą dorabiać, ale nie bez ograniczeń.
Bezkarnie na wcześniejszej emeryturze można zarobić do 70 proc. przeciętnego
wynagrodzenia miesięcznego (od 1 września 2011 r. do końca grudnia 2011 r. to 2 356,30 zł brutto). Jeśli ktoś przekroczy ten limit, emerytura zostanie mu zmniejszona.
Jeśli ktoś, dorabiając, przekroczy 130 proc. przeciętnego wynagrodzenia (od 1 września 2011 r. do końca grudnia 2011 r. to 4 376,00 zł brutto), ZUS wstrzymuje wypłatę emerytury.
Emerytura pomostowa Rząd w 2009 r. pozbawił 900 tys. Polaków wcześniejszych emerytur. Ale pozwolił ok. 270 tys. osób pracujących w najtrudniejszych warunkach wcześniej odchodzić z pracy.
Dla nich rząd przygotował tzw. emerytury pomostowe.