http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

PiS i spisków spis

Jacek Fedorowicz
2010-12-01, ostatnia aktualizacja 2010-11-30 19:23

Nie milkną echa wyprawy Anny Fotygi i Antoniego Macierewicza do USA z listem Jarosława Kaczyńskiego

Jacek Fedorowicz
Fot. Adam Kozak / AG
Jacek Fedorowicz
ZOBACZ TAKŻE
Tygodnik "Przekrój" opisał pierwszą fazę podróży, ciąg dalszy - "Super Express" w wydaniu internetowym. Dzięki temu dowiedziałem się m.in., że ostatniego dnia na spotkaniu pary doręczycielskiej z Polonią chicagowską było ponad 200 osób. Jest to liczba przyzwoita, ale jak na Chicago nie oszałamiająca.

Ujawnię - jako przypadkowy świadek - skąd ta stosunkowo niska frekwencja. Otóż był to spisek. Ktoś postanowił odciągnąć publiczność od Anny i Antoniego, organizując tego samego dnia występ Zenona Laskowika w nieodległej i niemałej sali. Nie wiadomo, dlaczego użyto do niecnych celów właśnie Laskowika, być może miało jakieś znaczenie to, że Laskowik też ma w swym życiorysie powszechnie znany epizod, kiedy to zatrudnił się w Poznaniu jako listonosz. Zagadka wyjaśni się niebawem, ponieważ wszystko musiało być szeroko komentowane w amerykańskich sferach dyplomatycznych. Wystarczy tylko poczekać na kolejne przecieki z WikiLeaks.

Doszukiwanie się spisku w zbieżności terminów spotkań z Polonią chicagowską może wyglądać na paranoję. Staram się jednak przyjąć model myślenia obowiązujący w PiS. Ostatecznie przegrana PiS w wyborach samorządowych to wynik działań spiskowych, najpierw Janusza Palikota, który prowokował, żeby się z nim spotykać, przez co nadwyrężał morale tych, co się z nim spotykali, potem Joanny Kluzik-Rostkowskiej, która w zmowie z Jakubiak, Poncyljuszem, Kamińskim i innymi prowokowała Prezesa, żeby ją wyrzucił, czego Prezes zresztą nie zrobił, bo - jak wytrwale przy każdej okazji podkreśla Beata Kempa - nie wyrzucił, tylko wykluczył.

Nie wiemy, jaką rolę w spisku odegrał Michał Kamiński. Domyślać się jednak można, że wyjątkowo wredną, bo Prezes zdecydował się odpowiedzieć Kamińskiemu adekwatnie, starannie opisując jego wygląd zewnętrzny ze szczególnym uwzględnieniem ubytków w owłosieniu.

W niedzielę, w ramach kampanii wyborczej Prezes złagodniał językowo i starał się zasiać optymizm. Przedstawił dwuwiersz: każda gmina to Krzemowa Dolina. Można by pociągnąć: każda dzielnica to Krakowska Piwnica. Każdy powiat to okaz zdrowia. Każdy region to rzymski legion. Nie rymuje się, niestety, województwo, bo znalazłem tylko "nieuctwo", a to nie brzmi optymistycznie.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 25 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    104 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':