http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Rok wolniejszej popkultury

Magdalena Żakowska
2012-01-04, ostatnia aktualizacja 2012-01-03 17:35

Kwiaty, alkohol i papierosy - tak fani Amy Winehouse uczcili swoją zmarłą idolkę. Jedna z najbardziej utalentowanych młodych artystek, obdarzona wspaniałym głosem wokalistka, zmarła w Londynie 23 czerwca 2011 r. w wieku zaledwie 27 lat. Wpływ na jej śmierć miało uzależnienie od alkoholu i narkotyków.
Kwiaty, alkohol i papierosy - tak fani Amy Winehouse uczcili swoją zmarłą idolkę. Jedna z najbardziej utalentowanych młodych artystek, obdarzona wspaniałym głosem wokalistka, zmarła w Londynie 23 czerwca 2011 r. w wieku zaledwie 27 lat. Wpływ na jej śmierć miało uzależnienie od alkoholu i narkotyków.
Fot. STEFAN WERMUTH REUTERS

Są wydarzenia w kulturze, które nie podlegają prostej klasyfikacji. 23 lipca umarła Amy Winehouse. Co z tego, że postępującą autodestrukcję Amy oglądaliśmy od 10 lat, skoro i tak ta śmierć nas zaskoczyła. To pewnie najboleśniejsza strata dla popkultury tego roku.

Prof. Zygmunt Bauman podczas inauguracji Europejskiego Kongresu Kultury
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Prof. Zygmunt Bauman podczas inauguracji Europejskiego Kongresu Kultury
Skoro mowa o stracie, to pojawia się pytanie, ile straciliśmy w kulturze przez kryzys. Dla mnie najwięcej w świecie popkultury, i nie chodzi mi wcale o śmierć Hanki Mostowiak po zderzeniu z kartonowym pudłem. Ten rok nie przyniósł nowych kultowych superprodukcji kinowych, nie narodziły się nowe gwiazdy muzyki, nie powstały wielkie seriale na miarę "Battlestar Galactica" czy "Mad Men". Popkultura zwolniła, jedzie według starych, sprawdzonych i oszczędnych metod. Bez ryzyka i fajerwerków. Dotkliwa to strata, bo w kryzysie miło jest pogrążyć się w nostalgii za lepszymi czasami - choćby początkiem lat 60., kiedy świat był pełen możliwości, kiedy w pracy negocjowało się podwyżki, zamiast przyjmować z pokorą kolejną obniżkę, nikt nie dbał o ekologię, a palenie było dozwolone nawet w kinie ("Mad Men").

Brakuje też kolejnego Kanye Westa, chłopaka, który podbił świat, choć nie należy do osławionego 1 procentu. I superprodukcji, która zdobyłaby box office nie tylko dlatego, że jest w 3D.

Ale zaczęła się też w 2011 roku rzecz nowa i dobra. Kultura wróciła do świata realnego, uspołecznia się, integruje dziś o wiele mocniej niż w poprzednich latach. To był rok społecznych, dynamicznych spektakli Strzępki i Demirskiego, a nie wielogodzinnych poszukiwań Warlikowskiego. Zawrotnej kariery internetowych teledysków Projektu Warszawiak (3,5 mln odsłon), a nie nowej płyty Agnieszki Chylińskiej.

To także rok ważnych dla kultury wydarzeń nieartystycznych. W maju Obywatele Kultury podpisali z rządem "Pakt dla kultury", powstał obywatelski projekt ustawy dla mediów publicznych, we Wrocławiu odbył się Europejski Kongres Kultury, Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, zamiast sprowadzać nam do obejrzenia zwierzę w formalinie, zorganizowało wspaniały festiwal Warszawa w Budowie, powstał "Bydgoski pakt dla kultury" zakładający współdziałanie samorządu i mieszkańców na rzecz rozwoju kultury w mieście, podobny pakt podpisano w Poznaniu, Narodowe Centrum Kultury uruchomiło kampanię społeczną pod hasłem "Kultura się liczy".

Dwa symboliczne wydarzenia miały też miejsce podczas polskiej prezydencji. Główną gwiazdą EKK był Zygmunt Bauman, który podkreśla znaczenie kultury jako więzi społecznej, a nie wytworów artystycznych. Z kolei gwiazdą listopadowego spotkania europejskich ministrów ds. rozwoju (a także do spraw miast i polityki regionalnej) był socjolog i ekonomista Richard Florida, który w aktywności kulturalnej, żywotności kultury widzi podstawową sprężynę rozwoju ekonomicznego i globalnej konkurencji. Już nie tylko Ministerstwo Kultury przywiązuje wagę do kultury, ale także "ekonomiczna" strona rządu.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 8
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':