Tego dnia zostaną otwarte igrzyska olimpijskie i paraolimpijskie w Londynie, a mieszkaniec Anglii, dzwoniąc, nie tylko będzie ogłaszał radość z tego faktu, ale i uczestniczył w akcji słynnego artysty Martina Creeda numer 1197, bo on nazywa swoje kolejne prace numerami.
To tylko jedna z setek imprez artystycznych tego lata, ponieważ razem z olimpiadą sportową w Anglii odbywa się olimpiada kulturalna. W piątek w Tate Britain już odsłonięto wystawę 12 plakatów olimpijskich zaprojektowanych przez najwybitniejszych artystów. Zwraca uwagę myślenie organizatorów. Logo igrzysk już jest i zaprojektowała je najlepsza brytyjska firma brandingowa Wolff Olins. Teraz chodzi o plakat, a tu można poszaleć, więc wybitni malarze, rzeźbiarze, artyści konceptualni zostali zaproszeni do konkursu.
Rezultaty są zdumiewające, wspaniałe. Tracey Emin stworzyła prawie naiwny, wzruszający rysunek pt. "Birds 2012". W jej plakacie do paraolimpiady dwa ptaszki na gałęzi siedzą pod krzywym napisem "You inspire me with Your determination And I Love You". Na plakacie Martina Creeda widać tylko kolorowe olimpijskie podium, a chyba najlepszy projekt wyszedł od rzeźbiarki Rachel Whiteread - to powielone kolorowe olimpijskie kółka fruwające w powietrzu. Plakaty już można oglądać w ramach Londyńskiego Festiwalu Kulturalnego 2012.
Zaraz, jak to? Co ma bieganie i skakanie do sztuki? Grecka tradycja igrzysk pokazuje jednak, że bardzo dużo - przypomnijmy sobie sceny na czarnofigurowych wazach. Dlatego Londyn od kilku lat pracuje nad programem kulturalnym olimpiady, w który wciągnięte są największe artystyczne instytucje. W olimpiadę włączają się więc Tate Modern, Royal Shakespeare Company, British Museum i zespoły filharmoniczne z całego świata. Wystąpi też m.in. zespół Piny Bausch, a także Robert Wilson i Philip Glass ze swoją słynną produkcją operową "Einstein na plaży", po to by ludzie, którzy wyjdą z zawodów, nie poszli po prostu spać albo pić (chociaż to nie jest zabronione), ale pomyśleli jeszcze o czymś innym w teatrze.
Z mojej działki dodam tylko tyle, że specjalnie na otwarcie igrzysk galeria Tate Modern w Londynie otwiera nowe gigantyczne przestrzenie wystawiennicze w dawnych zbiornikach paliwa, tzw. Oil Tanks, ponieważ uważa, że dla pięciu milionów ludzi odwiedzających rocznie tę galerię obecna przestrzeń jest za mała. Dla nich więc, a także dla uczestników olimpiady ją powiększa. Robi też wystawę Damiena Hirsta, artysty, który dzisiaj jest angielską marką tak jak kiedyś Tower Bridge. Ale pokazuje również sztukę trudniejszą, nie tak kasową - w Hali Turbin będzie projekt słynnego niemieckiego performera Tino Seghala. Galeria Serpentine otwiera wystawę Yoko Ono, National Portrait Gallery - Luciana Freuda. Zazdrość bierze.
Otwieram stronę naszego
Euro 2012. Z wydarzeń dotyczących kultury mogę się dowiedzieć, że działa już Akademia Euro dla osób pracujących w handlu, gastronomii i kolejnictwie, gdzie mogą się oni uczyć kulturalnej obsługi gości zagranicznych, w tym angielskojęzycznych zwrotów. Znajduję też wiadomość z dziedziny sztuki - w 2010 r. wytypowano projekt maskotki mistrzostw piłki nożnej w postaci dwóch chłopców w strojach narodowych reprezentacji polskiej i ukraińskiej. Projekt wykonała firma Warner Bros, zaś głosować na ich imiona można było w sieci
restauracji McDonald's. Szkoda, że nie w regionalnych galeriach sztuki. Sorry, to był żart, wiadomo, że kibic chodzi do galerii tylko w kraju Monty Pythona.