Radio Maryja redemptorysty o. Tadeusza Rydzyka to jedyny w Polsce nadawca społeczny. Oznacza to, że w zamian za zwolnienie z corocznej opłaty koncesyjnej (7 mln zł) nie może nadawać reklam. Radio Maryja ten zapis koncesji łamie od lat. Żadne z wezwań kilku poprzednich rad nic nie dawało. O. Rydzyk upomnienia ignoruje.
Tak samo jak wezwanie obecnej KRRiT, by "zaniechał nadawania treści dyskryminujących ze względu na narodowość". Rada zareagowała w ten sposób m.in. na wypowiedzi Jana Kobylańskiego, prezesa Unii Stowarzyszenia i Organizacji Polonijnych Ameryki Łacińskiej i sponsora Radia Maryja, z marca: "Będzie tylu przedstawicieli Polaków katolików, ilu jest nas w Polsce, a nie taka parodia, że dzisiaj w rządzie czy parlamencie Polaków prawdziwych nie ma nawet 30 proc. Muszą w Polsce rządzić Polacy".
Już po tym na antenie Radia Maryja słychać i reklamy, i treści dyskryminujące. Monitoring przeprowadził Rafał Maszkowski (informatyk, to on pisze skargi na
radio Rydzyka do KRRiT). Kilka przykładów:
- 14 maja w Radiu Maryja wystąpił Grzegorz Braun (ten, który w kwietniu na KUL obrażał abp. Życińskiego).
W audycji "Rozmowy niedokończone" narzekał na roszczenia środowisk żydowskich i rzekomą uległość państwa polskiego: "Chodzi o to, żeby bronić państwo polskie przed katastrofą finansową. Jestem ciekaw, co przywiezie pan Obama i czy wystąpi w jakiejkolwiek innej sprawie do naszych rządzących poza sprawą rewindykacji roszczeń majątkowych. Rząd amerykański wziął na siebie rolę plenipotenta diaspory żydowskiej w
USA i na świecie".
- Braun stwierdził też, że "Biały Dom występuje w charakterze gościa z bejsbolem, który będzie wymuszał ten haracz, zażąda, żeby kłaść pieniądze na stół". - A kto stanie naprzeciwko Obamy i Clinton? Pożal się Boże mężowie i żony stanu. Któż może wierzyć w ich niezależność? - kpił.
- Mówił też o „układzie wrocławskim”: „We Wrocławiu jest zdrada stanu, zdrada elit. Największy na świecie konsulat niemiecki zatrudnia 800 osób. Gdybym dostał książkę telefoniczną, kto tam pracuje, to myślę, że nitki biografii zaplatają się z nitkami biografii »Ojców Wrocławia «”.
Obrażał także marszałka Sejmu Grzegorza Schetynę ("już w latach 80. był dostrzeżony przez wojskowe służby tajne, PRL-owskie, sowieckie. Te służby pilotowały jego karierę"). Podobnie mówił o Rafale Dutkiewiczu, prezydencie Wrocławia.
- 13 maja lżono homoseksualistów. Dr Marek Czachorowski z KUL nazwał lubelski festiwal Transeuropa, poświęcony wielokulturowości, ekologii, a także prawom mniejszości seksualnych, "festiwalem sodomitów" i "sodomskim maratonem", na który "udały się zastępy sodomitów". - Celem imprezy jest przekonanie nas wszystkich, a zwłaszcza młodzieży, że sodomia jest miłością. Jeśli zgodzimy się z tym, to miłością może być wszystko, łącznie z wysyłaniem narodów na śmierć - mówił Czachorowski.
Co na to rada? Szef KRRiT Jan Dworak: - Jesteśmy przeciwni cenzurze prewencyjnej. Nadawców co jakiś czas kontrolujemy. Skontrolujemy też i Radio Maryja. I wtedy przekonamy się, czy podporządkowuje się do naszych wezwań, czy nie.
"Gazeta": - Dlaczego KRRiT nie jest w stanie sprawdzić, a Rafał Maszkowski może, czy nadawca wywiązuje się z zapisów koncesji, czy przestrzega ustawy medialnej, zwłaszcza gdy był tyle razy w tej sprawie upominany? - Jeżeli dostaniemy skargę pana Maszkowskiego, do którego pracowitości odnoszę się z uznaniem, to potraktujemy ją poważnie. I jeżeli okaże się, że p. Maszkowski opisuje poważne naruszenia koncesji czy ustawy, to będziemy wyciągali z tego konsekwencje - odpowiada Dworak. A kolejne pismo do KRRiT Rafał Maszkowski już wysłał. Wymienia w nim przykłady ukrytych reklam, które pojawiły się w Radiu Maryja już po upomnieniu.
- 11 maja o. Dariusz Drążek reklamował zajęcia w WSKSiM, a o. Rydzyk podkreślał, że
szkoła jest "wysoko notowana", że uczą w niej "bardzo dobrzy wykładowcy". - 12 maja nadano prawie dwugodzinną audycję zachwalającą WSKSiM. Pracownicy szkoły zachęcali do pytania się o różne
kierunki studiów i kursy dostępne w WSKSiM, podając specjalny numer telefonu. Zachwalali, że "WSKSiM z wyprzedzeniem dostosowuje się do wymogów rynku edukacyjnego". Reklama miała również charakter negatywny. O. T. Rydzyk przedstawił inne uczelnie, zwłaszcza uniwersytety, jako "wypaczające osobowość" i ostrzegał, że na KUL studenci stają się ateistami.
Nadal reklamowany jest również „
Nasz Dziennik”. - 11 maja o 02.28 o. Rydzyk mówił: „Ta ogólnopolska prasa codzienna, czysto polska, to już tylko »Nasz Dziennik «, proszę państwa, i czytając go, kupując go, wspieracie, by on istniał dalej”, po czym wyemitowano stałą reklamę „NDz” nadawaną przez Radio Maryja po około dziewięć razy dziennie.
- To nie wygląda na rażące łamanie koncesji - komentuje Dworak. Nie zamierzamy być okrutni dla nadawców, ale przeanalizujemy skargę p. Maszkowskiego. Żadne łamanie prawa nie może zostać bez reakcji. Ale nie będziemy karać za niemądre wypowiedzi, nawet jeśli uważamy je za głęboko niestosowne.