http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Pospieszalski wraca do TVP. Nie wiadomo, czy zdąży

Agnieszka Kublik
2011-03-04, ostatnia aktualizacja 2011-03-04 11:27

Zdominowany przez PiS zarząd TVP zdecydował: wraca program Jana Pospieszalskiego "Warto rozmawiać". Prezes Romuald Orzeł podpisał umowę na nowe 30 odcinków. Telewizję będzie to kosztowało 1 mln 868 tys. zł (netto). Stanisław Janecki odzyskał zaś posadę wicedyrektora "Jedynki" ds. publicystycznych

Jan Pospieszalski próbę przeniesienia krzyża spod Pałacu Prezydenckiego
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Jan Pospieszalski próbę przeniesienia krzyża spod Pałacu Prezydenckiego

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Umowa został podpisana wczoraj w wielkim pośpiechu. Orzeł niespodziewanie zwołał posiedzenie zarządu na godz. 15. Wtedy na Woronicza podejrzewano, że za chwilę Orzeł może przestać być prezesem - bo na wieczór zaplanowano posiedzenie rady nadzorczej. I rzeczywiście: rada nadzorcza zawiesiła cały zarząd. Ale wcześniej zdążył przywrócić Pospieszalskiego.

Tyle zabiegów w sprawie jednego programu? Bo prezes PiS Jarosław Kaczyński publicznie mówił, że zdjęcie z anteny Pospieszalskiego to "domknięcie procesu systemowych czystek w mediach publicznych, to nie ma nic wspólnego z misją mediów publicznych, którą powinny pełnić".

Szef redakcji publicystyki TVP 1 Przemysław Wojciechowski w rekomendacji powrotu Pospieszalskiego na antenę napisał: "Program reprezentuje poglądy znaczącej część widzów TVP. Posiada wierną widownię. Porusza szereg tematów nieobecnych w innych programach publicystycznych".

Według portalu wirtualnemedia.pl, "Warto rozmawiać" w ostatnim pół roku gromadziły przed telewizorami średnio 630 tys. widzów. A program Tomasza Lisa (nadawany w TVP2, ale o znacznie lepszej porze, tuż po hicie Dwójki "M jak miłość") oglądało średnio 2,64 mln widzów.

I tak zarząd już po godz. 16 wyraził zgodę na podpisanie umowy z firmą Rewolta na produkcję 30 odcinków "Warto rozmawiać", każdy po 45 minut. Jak wynika z dokumentu podpisanego wczoraj przez prezesa Orła, w sumie TVP wyda na te 30 odcinków 1 mln 868 tys. zł (netto). Rewolta dostanie 1 mln zl (netto).

Jeden odcinek będzie telewizję kosztować 61,5 tys zł (netto). Z tego Rewolta dostanie 33,5 tys zł, w tym ok. 6 tys. zł to honorarium prowadzącego program. Reszta - 28 tys. zł - to koszt telewizji. Z nieoficjalnych rozmów z telewizyjnymi producentami wynika, że "Warto ..." to dość droga produkcja (ale nie najdroższa), m.in. ze względu na wysoką stawkę prowadzącego. Dla porównania dwaj prowadzący "Mam inne zdanie" (nowy program publicystyczny w "Jedynce"), czyli Marek Zając i Krzysztof Ziemiec dostają honoraria prawie o połowę niższe.

Wniosek o powrót na antenę "Warto ..." był już gotowy w środę, ale nie podpisała go szefowa "Jedynki" Iwona Schymalla. Nic dziwnego, to ona zdjęła ten program na jesieni.

Dlatego w dokumencie "Wniosek do decyzji zarządu spółki TVP SA" w rubryce "wnioskodawca" nazwisko Schymalli zostało ręcznie przekreślone, a w rubryce "podpis dyrektora/wnioskodawcy" pieczątkę przystawił i się podpisał... prezes Orzeł.

Szef biura planowania i kontroli Mariusz Ręciak wniosek podpisał, ale z zastrzeżeniem, bo "do wniosku nie dołączono oceny efektywności ekonomicznej audycji". Brak podpisów trzech dyrektorów: biura koordynacji programowej, biura marketingu i biura reklamy i handlu.

Czy zatem decyzja jest ważna? Są wątpliwości, bo zgodnie z telewizyjnymi procedurami wniosek powinni podpisać wszyscy dyrektorzy. Może więc nowy zarząd zdąży tę umowę unieważnić, zanim program Pospieszalskiego ukaże się na antenie? Dziś zbiera się nowa rada nadzorcza i zapewne deleguje kogoś ze swojego składu do zarządu.

Jeszcze zanim zarząd został zawieszony, podjął aż 11 decyzji personalnych w sprawie obsady najważniejszych biur TVP, m.in. biura programowego, biura bezpieczeństwa, administracji. Zdążył też przywrócić Stanisława Janeckiego (kiedyś szefa propisowskiego "Wprost") na wiceszefa TVP 1.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 88 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    171 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':