Janecki pożegnał się niedawno z funkcją naczelnego "Wprost" i rozglądał się za pracą w mediach publicznych zarządzanych przez koalicję PiS-
SLD. I znalazł. Szef radiowej "Trójki" Jacek Sobala powierzył mu prowadzenie raz w tygodniu nowego godzinnego programu publicystycznego (prowadzącymi w inne dni tygodnia są m.in.
Bronisław Wildstein i Rafał Ziemkiewicz z "Rzeczpospolitej" oraz Tomasz Sakiewicz, naczelny "Gazety Polskiej"). Potem były nieoficjalne informacje, że Janecki ma zostać szefem publicystyki w
TVP Info. Nie został.
Ale Janecki i tak jest częstym gościem w mediach publicznych. Był także w czasach, gdy rządziła nimi poprzednia PiS-owska medialna koalicja z
LPR i Samoobroną w istotnych dla PiS debatach. Tak np. było, gdyż tuż przed wyborami parlamentarnymi w 2007 r. CBA zatrzymało posłankę PO Beatę Sawicką na gorącym uczynku przyjęcia łapówki. TVP rządzona przez PiS chciała to wykorzystać w kampanii wyborczej i nawet złamała z tej okazji ramówkę. W specjalnym programie publicystycznym o akcji CBA wystąpił właśnie Janecki (w towarzystwie Tomasza Sakiewicza, naczelnego "Gazety Polskiej"). Komentował też tzw. taśmy Beger (chodzi o przeciąganie posłów Samoobrony do PiS w zamian stanowiska w rządzie) i zatrzymanie szefa
MSWiA Janusza Kaczmarka, bo "znalazł się w kręgu podejrzeń" w związku z przeciekiem informacji o aferze gruntowej.