http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Generał samo zło?

Paweł Wroński
2010-02-01, ostatnia aktualizacja 2010-02-01 21:20

Czołówka filmu "Towarzysz Generał" o Wojciechu Jaruzelskim rozwiewa jakiekolwiek złudzenia. Wiadomo, o co chodzi, gdy litery tytułu przemieniają się z cyrylicy w czcionkę łacińską, a postacią Jaruzelskiego niczym marionetką porusza sierp i młot. Muzyka heavymetalowa - sznyt filmowych produkcji "polityki historycznej" - dopełnia grozy

Paweł Wroński
fot. AG
Paweł Wroński
"Towarzysz generał", 1 lutego, TVP 1, godz. 20.20 Reżyseria: Robert Kaczmarek, Grzegorz Braun

Autor filmu Grzegorz Braun do niedawna specjalizował się w tropieniu i zwalczaniu tajnych współpracowników. W filmie pojawiają się m.in.: Sławomir Cenckiewicz, Piotr Gontarczyk, autorzy słynnego dzieła "SB a Lech Wałęsa". O tym, jaki powinien być polski patriotyzm, naucza Polaków amerykański konserwatywny politolog John Lenczowski.

Głównym narratorem jest Lech Kowalski, autor biografii Jaruzelskiego "Generał ze skazą". Przedstawiony jest w filmie jako "biograf" i "historyk". Gdy mówi o generałach LWP, że były to same miernoty, aż chce się dodać, że jako podwładny Jaruzelskiego w pionie politycznym LWP dosłużył się tylko stopnia pułkownika.

O Wojciechu Jaruzelskim możemy się dowiedzieć, że zsowietyzował się, gdy rąbał tajgę w Kraju Ałtajskim (zarzut: gdy ojciec umierał, on dostał pracę pomocnika magazyniera), potem mimo szlacheckiego pochodzenia był sowieckim oficerem, który bezwzględnie wykonywał rozkaz podporządkowania Polski Moskwie. Walczył z niepodległościowym podziemiem (zwłoki zamordowanych partyzantów w filmie to ofiary generała?), współpracował z Informacją Wojskową. Wspinał się bez skrupułów po szczeblach wojskowej kariery. W 1968 roku sprzymierzył się z Moczarem i zrobił w wojsku antysemickie czystki. Był odpowiedzialny za inwazję na Czechosłowację, masakrę na Wybrzeżu w 1970 i stan wojenny w 1981 roku. Okrągły Stół i Magdalenka oraz przemiana 1989 roku również odbywały się za aprobatą Moskwy, a Jaruzelski był tylko wykonawcą. Konkluzja: III RP jest postsowieckim tworem, w którym większość szefów sztabu armii to ludzie Jaruzelskiego.

Generał nie jest bohaterem mojego romansu, ćwierć wieku temu na demonstracjach krzyczałem: "Wojtek, będziesz wisiał!". Ale gdy zobaczyłem dzieło Brauna, uznałem, że trzeba bronić. Nie Jaruzelskiego, ale logiki i uczciwości w prezentowaniu historii.

Generał z filmu to czyste zło w mundurze z szamerunkami. Druga strona nie jest odpytana, ba, w całym filmie nie wypowiada się nikt, kto mając krytyczny stosunek do Jaruzelskiego, odpowiedziałby na podstawowe dla historyka pytanie - dlaczego. Jakie były motywacje Jaruzelskiego? W jakich realiach działał, jakie miał pole manewru?

Autorzy filmu zarzucają generałowi, że utrzymywał Polskę w Układzie Warszawskim, choć wiedział, że nasz kraj zostanie w czasie wojny zamieniony przez Amerykanów w atomową pustynię. Co miał zrobić? Wystąpić w Układu Warszawskiego? Przyłączyć się w latach 60. do NATO?

Wojciech Jaruzelski kierował Głównym Zarządem Politycznym LWP. Zapewne autorzy nie zdają sobie sprawy, że film powiela wszelkie toporne wzorce propagandy tamtego czasu. Gdyby w latach 60. pracowali w GZP i zrobili taki film o jakimś wrednym imperialiście, otrzymaliby za swoje dzieło pochwałę zapewne z rąk samego Jaruzelskiego.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 113 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    208 głosów