http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Jaruzelski: TVP gra do jednej bramki

Rafał Kalukin
2010-02-01, ostatnia aktualizacja 2010-02-02 12:14

Gen. Jaruzelski
Gen. Jaruzelski
Fot. Michał Mutor / AG

TVP wyemitowała dokument Grzegorza Brauna "Towarzysz generał" o Wojciechu Jaruzelskim. Generał odmówił udziału w dyskusji po filmie. Uznał, że jest nierzetelny

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



43-letni Grzegorz Braun zasłynął przed kilkoma laty filmem "Plusy dodatnie, plusy ujemne" lustrującym Lecha Wałęsę. Filmowiec lustrował również m.in. hrabiego Wojciecha Dzieduszyckiego oraz Jana Miodka, z którym przegrał później proces o naruszenie dóbr. Teraz wziął na warsztat Wojciecha Jaruzelskiego.

W filmie Brauna o generale opowiadają tylko jego krytycy. Wszelkie kontrowersje z jego życiorysu rozstrzygane są więc wyłącznie na jego niekorzyść. W takim świetle przedstawiona została cała droga Jaruzelskiego - od zesłania w głąb ZSRR po Okrągły Stół i prezydenturę. Wypowiedzi historyków ilustrują zdjęcia archiwalne oraz meldunki Jaruzelskiego z okresu jego współpracy z Informacją Wojskową.

Emisję filmu próbowały wczoraj zablokować dziennikarka "Gazety" Teresa Torańska oraz dokumentalistka Maria Zmarz-Koczanowicz, powołując się na to, że Braun pozwolenia wykorzystał ujęcia z ich filmu z 2001 r. "Noc z generałem". W liście do zarządu TVP napisały: "Autorzy filmu ["Towarzysz generał"] wycięli ujęcia z naszego filmu, wmontowali je w swój i opatrzyli własnym komentarzem niezgodnym z kontekstem, w jakim te ujęcia były przez nas filmowane, a w napisach umieścili nasze nazwiska, co sugeruje, że mieli na to naszą zgodę".

Interwencja została jednak odrzucona. - Nie pozostaje nam nic innego, jak wystąpić do sądu - mówi Torańska.

Po filmie odbyła się dyskusja, którą prowadził publicysta "Rzeczpospolitej" Rafał Ziemkiewicz. TVP chciała, by wziął w niej udział Wojciech Jaruzelski. "Należy się spodziewać swoistego spektaklu, w którym wszyscy, a na pewno większość jego uczestników - w tym oczywiście osoba prowadząca debatę - zademonstrują >>mecz do jednej bramki<<. W tej sytuacji wolę nie zabierać głosu" - napisał Jaruzelski w liście do dyrektora "Jedynki" TVP Wojciecha Hoflika.

Siły okazały się wyrównane. Dyskutowali: Wojciech Mazowiecki i Jacek Żakowski z jednej, a Łukasz Warzecha i Piotr Zaremba z drugiej strony.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    284 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':