Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>
43-letni Grzegorz Braun zasłynął przed kilkoma laty filmem "Plusy dodatnie, plusy ujemne" lustrującym Lecha Wałęsę. Filmowiec lustrował również m.in. hrabiego Wojciecha Dzieduszyckiego oraz Jana Miodka, z którym przegrał później proces o naruszenie dóbr. Teraz wziął na warsztat Wojciecha Jaruzelskiego.
W filmie Brauna o generale opowiadają tylko jego krytycy. Wszelkie kontrowersje z jego życiorysu rozstrzygane są więc wyłącznie na jego niekorzyść. W takim świetle przedstawiona została cała droga Jaruzelskiego - od zesłania w głąb ZSRR po Okrągły Stół i prezydenturę. Wypowiedzi historyków ilustrują zdjęcia archiwalne oraz meldunki Jaruzelskiego z okresu jego współpracy z Informacją Wojskową.
Emisję filmu próbowały wczoraj zablokować dziennikarka "Gazety"
Teresa Torańska oraz dokumentalistka Maria Zmarz-Koczanowicz, powołując się na to, że Braun pozwolenia wykorzystał ujęcia z ich filmu z 2001 r. "Noc z generałem".
W liście do zarządu TVP napisały: "Autorzy filmu ["Towarzysz generał"] wycięli ujęcia z naszego filmu, wmontowali je w swój i opatrzyli własnym komentarzem niezgodnym z kontekstem, w jakim te ujęcia były przez nas filmowane, a w napisach umieścili nasze nazwiska, co sugeruje, że mieli na to naszą zgodę".
Interwencja została jednak odrzucona. - Nie pozostaje nam nic innego, jak wystąpić do sądu - mówi Torańska.
Po filmie odbyła się dyskusja, którą prowadził publicysta "Rzeczpospolitej" Rafał Ziemkiewicz. TVP chciała, by wziął w niej udział Wojciech Jaruzelski. "Należy się spodziewać swoistego spektaklu, w którym wszyscy, a na pewno większość jego uczestników - w tym oczywiście osoba prowadząca debatę - zademonstrują >>mecz do jednej bramki<<. W tej sytuacji wolę nie zabierać głosu" - napisał Jaruzelski w liście do dyrektora "Jedynki"
TVP Wojciecha Hoflika.
Siły okazały się wyrównane. Dyskutowali: Wojciech Mazowiecki i
Jacek Żakowski z jednej, a Łukasz Warzecha i Piotr Zaremba z drugiej strony.