http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Minister Grad wątpi w prezesa Orła z TVP

Agnieszka Kublik
2010-01-02, ostatnia aktualizacja 2010-01-02 11:06

Zgodnie z prawem dźwięk emitowanych reklam nie może być głośniejszy niż poprzedzająca je audycja. Prawo to złamały telewizje prywatne i TVP
Zgodnie z prawem dźwięk emitowanych reklam nie może być głośniejszy niż poprzedzająca je audycja. Prawo to złamały telewizje prywatne i TVP
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta

Czy PiS-owski prezes TVP Romuald Orzeł został wybrany zgodnie z prawem? - Mam wątpliwości - mówi "Gazecie" minister skarbu Aleksander Grad. Chce, by telewizyjnemu konkursowi przyjrzał się sąd

Minister skarbu Aleksander Grad
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Minister skarbu Aleksander Grad
SONDAŻ
Czy uważasz, że Romuald Orzeł byłby dobrym prezesem TVP?

Tak
Nie
Nie wiem

 Minister skarbu, właściciel TVP SA, przesłał już do Krajowego Rejestru Sądowego zastrzeżenia do wyboru nowego zarządu telewizji publicznej. KRS rozpatrzy je najpewniej na początku stycznia.

18 grudnia rada nadzorcza złożona z przedstawicieli SLD i PiS podzieliła się wpływami we władzach TVP. Prezesura przypadła prawicy (bo lewica dostała taki sam fotel w radiu). Szefem TVP został Romuald Orzeł - dziennikarz z Wybrzeża, potem związany ze SKOK-ami popieranymi przez PiS.

Z rekomendacji partii braci Kaczyńskich do zarządu wszedł też Przemysław Tejkowski (szef Teatru im. W. Siemaszkowej w Rzeszowie, pracował dla PiS w kampanii samorządowej). Lewica dostała jedno miejsce dla Włodzimierza Ławniczaka, b. dyrektora TVP za prezesury Roberta Kwiatkowskiego. Ostatnim członkiem został producent filmowy Paweł Paluch (z polecenia Tomasza Borysiuka z KRRiT, który tę lewicowo-prawicową koalicję skleił).

- Mam wątpliwości, czy w czasie konkursu nie naruszono prawa - mówi "Gazecie" minister Grad. Chodzi o wybór Orła, Tejkowskiego i Palucha.

Czy Orzeł mógł zrezygnować z rezygnacji

Orzeł między kolejnymi posiedzeniami rady wycofał się z konkursu, kiedy wydawało się, że PiS już go nie chce na prezesa, bo woli Jacka Karnowskiego (szef "Wiadomości" TVP). Podobno Orłowi zaszkodziło to, że lewa część rady była gotowa go poprzeć od razu.

Ale właśnie 18 grudnia Orzeł wycofał rezygnację, gdy okazało się, że to Karnowski nie ma szans (przeciwko jego kandydaturze byli nawet niektórzy z prawej strony). Szef rady nadzorczej Bogusław Szwedo (z rekomendacji PiS) pytany, jak to było z rezygnacją Orła, uspokajał, że to tylko "deklaracja woli". Ale było inaczej: Orzeł z konkursu wycofał się formalnie na piśmie.

Minister skarbu ma wątpliwości, czy rada miała prawo uznać rezygnację Orła za nieważną.

Czy Tejkowski mógł zostać zwykłym członkiem

Wątpliwości związane z Tejkowskim? Kandydował on na prezesa TVP, a wybrano go na członka zarządu. Jak to możliwe - zastanawia się Grad - skoro rada ogłosiła konkurs na dwa stanowiska: osobno na prezesa TVP, osobno na członka zarządu. Byli tacy, którzy zgłaszali swe kandydatury osobno na oba stanowiska.

Tejkowski nie został prezesem, bo fatalnie wypadł na przesłuchaniu. Był tak pewny, że prezesurę ma w kieszeni, iż - jak relacjonowali członkowie rady - zachowywał się arogancko, był nieprzygotowany. Tym zraził sobie nawet część prawej strony.

Grad ma wątpliwości, czy mógł ubiegać się wtedy o posadę członka zarządu. I czy rada nie złamała regulaminu, godząc się, by Tejkowski w trakcie posiedzenia 18 grudnia uzupełnił dokumenty. Wcześniej rada zdyskwalifikowała kilkudziesięciu kandydatów właśnie z powodu formalnych braków w dokumentach.

Czy Paluch ma wyższe wykształcenie

Minister pyta też KRS o wykształcenie Pawła Palucha. Zwraca uwagę, że zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów członek zarządu powinien ukończyć studia wyższe.

Na oficjalnej stronie internetowej TVP czytamy, że Paluch "ukończył Wydział Operatorski i Realizacji TV Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi". Na stronie internetowej Filmpolski.pl napisano: "1986 - rok ukończenia studiów (Wydział Operatorski PWSFTviT w Łodzi)". Czyli wszystko w porządku?

Grad przejrzał dokumenty, które wpłynęły do rady. Wynika z nich, że Paluch nie ma dyplomu ukończenia szkoły wyższej, a jedynie uzyskane w latach 80. absolutorium. Ale to nie koniec. Minister w piśmie do KRS zwraca uwagę, że Paluch nadal studiuje - jest na V roku studiów, które miał ukończyć w latach 80.

Grzegorz Borowiec, dyr. generalny w resorcie skarbu i przedstawiciel Grada w radzie TVP, zgłaszał te wszystkie wątpliwości podczas posiedzeń. Prawnicy TVP uspokajali, że wszystko jest OK.

Szef rady Bogusław Szwedo: - Jestem spokojny o decyzję KRS. Nasi prawnicy uznali, że wybór był zgodny z prawem.

TVP broni się też oficjalnie: - Telewizja zapewnia widzów, partnerów zewnętrznych i kontrahentów, iż wybór zarządu był w pełni legalny i przeprowadzony z zachowaniem należytych form i przepisów prawnych - napisał w oświadczeniu rzecznik spółki Stanisław Wojtera. Jego zdaniem kwestionowanie przez Grada legalności władz TVP to "działanie sprzeczne zarówno z interesem spółki skarbu państwa, jak i dobrem mediów publicznych".



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 89 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    37 głosów