http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Skowroński zwolniony dyscyplinarnie

knysz
2009-04-22, ostatnia aktualizacja 2009-04-22 20:00

Krzysztof Skowroński, b. szef radiowej "Trójki" został dyscyplinarnie zwolniony z radia. Powód: "ciężkie naruszenie obowiązków pracy".

Krzysztof Skowroński
Fot. Wojciech Surdziel / AG
Krzysztof Skowroński

Co o tym sądzisz? Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Oznacza to, że Skowroński stracił prawo do wypłaty 9-miesięcznej odprawy, czyli w sumie 175 tys. zł. Prawo do tak wysokiej odprawy przyznał mu poprzedni prezes Krzysztof Czabański. Po roku pracy w radiu wydłużył mu okres wypowiedzenia z jednego do dziewięciu miesięcy.

Skowroński fotel szefa "Trójki" stracił w lutym. Stało się to po zakończeniu w spółce audytu przeprowadzonego na zamówienie Aleksandra Grada, ministra skarbu, właściciela spółki. Audytorzy mieli wątpliwości m.in. do tego, że Skowroński sam sobie podpisywał honoraria dziennikarskie i nie miał na nie wymaganej zgody prezesa Czabańskiego. Audytorzy zakwestionowali w sumie 113 tys. zł honorariów. Poza tym ich uwagę zwrócił fakt, że honoraria dziennikarskie dostawali reporterzy nie za materiały dziennikarskie, a na pokrycie kosztów wyjazdu, m.in. na hotele i podróż.

W związku z tym zarząd zdecydował się na wewnętrzną kontrolę w "Trójce", by sprawdzić, jakie zasady wypłaty honorariów obowiązywały w stacji. Okazało się, że Skowroński wypłacał bardzo wysokie honoraria osobom nie występującym w ogóle na antenie.

Najwięcej takich przypadków kontrola odnalazła w dziale public relations. I tak np. w październiku 2007 r. zatrudniono głównego specjalistę w sekcji promocji, a po paru miesiącach pracował już na etacie starszego redaktora z pensją 2 tys. zł. "Pracownik ten nie występował na antenie, mimo to dyr. Skowroński zatwierdzał mu honoraria, potwierdzając tym samym pracę, która faktycznie nie została wykonana" - piszą kontrolerzy. Np. w czerwcu 2008 r. został pięć razy dopisany do audycji "Zapraszamy do Trójki" jako autor tzw. małej formy radiowej. Dostał za to 15 tys. zł (od 2 do 3,5 tys. zł za jeden program). Etatowi dziennikarze za małe formy dostają najwyżej 120 zł. Ponadto ten sam redaktor dostawał co miesiąc do pensji po 8 tys. zł honorariów. W ciągu ośmiu miesięcy zarobił 87 tys. zł, w tym 71 tys. zł to honoraria.

Honoraria dziennikarskie w 2008 r. (oprócz pensji) dostawali też inni pracownicy promocji. Doradca ds. marketingu dyr. Skowrońskiego za trzy miesiące pracy w radiu - 33 tys. zł. Sekretarka szefa "Trójki" - 27 tys. zł. Logopeda - 25 tys. zł. Niepokój kontrolerów wzbudziły też honoraria sekretarza programu. Oprócz 6 tys. zł pensji dostawał 8 tys. zł honorarium za cztery półgodzinne audycje w miesiącu.

Zarząd radia na początku kwietnia zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przy wypłacie honorariów w "Trójce".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Chcesz iść na mecz? Idź do kina

Łatwiej chyba polecieć na Marsa niż dostać się na mecz naszej reprezentacji

Ale POleciało

PO ma najgorsze notowania i najmniejszą przewagę nad PiS od wygranych wyborów. Tych z 2007 r. - pokazuje sondaż TNS OBOP. Urosły słupki PiS, Ruchu Palikota i SLD

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W piątek z ''Gazetą'':

  • Gazeta Telewizyjna