http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Zielona Góra szuka bestii

Maja Sałwacka, Artur Łukasiewicz
2010-02-10, ostatnia aktualizacja 2010-02-10 11:19

Grupki uzbrojonych ludzi sprawdzają nietutejszych. Kobiety idącej samotnie nie uświadczysz

Policja opublikowała trzy portrety pamięciowe sprawcy. Mieszkańcy wieszają je w sklepach, na przystankach i drzewach
Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja Gazeta
Policja opublikowała trzy portrety pamięciowe sprawcy. Mieszkańcy wieszają je w...

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Między 9 stycznia a 8 lutego w Lubuskiem było sześć napadów na kobiety: pięć w Zielonej Górze, jeden w podmiejskiej Świdnicy i ostatni - 60 km dalej - w Lubsku.

Ofiary mają od 16 do 32 lat. Napastnik zachodzi je od tyłu, by nie widziały jego twarzy. Przewraca na ziemię, przykłada do szyi nóż, brzytwę lub żyletkę. Tnie po ciele, twarzy.

Próbuje zgwałcić. Dwa razy mu się udało.

Ulica mówi o nim: bestia.

Policja długo milczy

Czwartek, 4 lutego, godz. 22.30. W mieście szczyt paniki. Młoda zielonogórzanka jedzie ósemką. Na przystanku przy al. Wojska Polskiego - głównej ulicy miasta - wsiada mężczyzna. Dziewczyna twierdzi, że był łudząco podobny do tego z portretu. - Wysiadłam, a on pojechał dalej. Dzwonię na policję. Powinni go dopaść na pętli autobusowej.

Zadzwoniła jeszcze do mamy i znajomych. Oni do kolejnych. I tak na os. Piastowskim rozpoczęła się obława. Poszli w kilku, chodzili między blokami, przyglądali się samotnym facetom. Jeden z nich pasował. Młody mężczyzna zaczyna uciekać i wpada na idącą ulicą kobietę. Ta psika w niego gazem.

- Polowali na niego ze trzy godziny. Policja pojawiła się dopiero po interwencji kobiety z gazem. Policja zlekceważyła moje zgłoszenie. A wystarczyło wysłać na osiedle kilka patroli. Kiedy usłyszałam w radiu, że policja powołała specjalną grupę dochodzeniową, to się roześmiałam - opowiada dziewczyna.

Takie patrole "obywatelskie" spotkamy niemal na każdym osiedlu. Nie wierzą w szybką pomoc policji. - Ludzie mówili o bandycie tygodniami. A policja milczała. I krwawe opowieści sypały się jak z telewizora. Bo nie zaprzeczali - mówi Adam Jaskulski, wójt Świdnicy. Tu 2 lutego w biały dzień napastnik napadł na 16-latkę, która wyprowadziła psa. Zaatakował od tyłu, zarzucił na głowę ubranie. Zdążył nożem zahaczyć o spodnie. Brat dziewczyny spłoszył bandytę.

Wójt Jaskulski: - Po Świdnicy chodzą grupki młodych i uzbrojonych ludzi - mam nadzieję, że tylko w gaz pieprzowy. Sprawdzają nietutejszych. Kobiety idącej samotnie ulicą w zasadzie nie uświadczysz. Przerażenie i panika ciut mijają, ale wszyscy są ostrożni, czego przykładem sam jestem. 18-letnia córka nie wraca sama z Zielonej Góry. Obok są koledzy albo ja.

Znamy go wszyscy

Stacja benzynowa Orlenu w Zielonej Górze. Blondynka płaci za paliwo, przy okazji opowiada kasjerkom o gwałcicielu: - Mam znajomego w policji, wysoko stoi, opowiadał, że już w grudniu napadł na dwie prostytutki. Pociął je nożem. Wykrwawiły się na śmierć. Ale nie puszczają tego do mediów, bo wie pani, kto by się prostytutkami przejmował?

Takie opowieści o "ukrywanych przez policję atakach bestii", słychać w całym mieście.

Przystanek autobusowy. Rozmawiają matka z córką. - Nie uwierzysz. Wyobraź sobie, że syn mojej fryzjerki chodził z tym gwałcicielem do jednej klasy - mówi matka.

Chwila ciszy. - Mamo, to dlaczego ona nie zadzwoni na policję? - pyta córka.

- A nie wiem - krzywi się matka.

- Tu też był - mówi nam ekspedientka Żabki przy dworcu PKP. 45-letnia kobieta w futrzanej czapce zamienia się w słuch. - I u koleżanki w sklepie koło ul. Wazów też był. Zachowywał się dziwnie, patrzył po kątach. Kupił prezerwatywy.

Kobieta w czapce: - No tak, chce się bestia zabezpieczyć.

Taksówkarzowi z postoju w centrum Zielonej Góry trochę głupio się robi, bo przyznaje, że interes kręci się jak w sylwestra. Wiadomo, taksówką bezpieczniej, niż po ulicy chodzić.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 10 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    22 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':