http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

30-40 tys. Polek wyjeżdża za granicę, żeby przerwać ciążę

d, TOK FM
2010-08-25, ostatnia aktualizacja 2010-08-25 10:25

- Poza podziemiem aborcyjnym jest, i coraz bardziej się rozwija, dość duża dostępność do przerywania ciąży w krajach sąsiednich: w Niemczech, Czechach, Słowacji c zy też w Wielkiej Brytanii czy Holandii - mówił w TOK FM b. minister zdrowia, poseł Marek Balicki

Przeciwnicy aborcji
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Przeciwnicy aborcji
ZOBACZ TAKŻE
W czwartek w Sejmie Balicki (poseł niezrzeszony) i Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny organizują społeczne wysłuchanie na temat turystyki aborcyjnej. - Będziemy rozmawiać o tym jakie są efekty funkcjonującej bardzo restrykcyjnej ustawy o planowaniu rodziny, ochrony płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży - mówił w TOK FM Balicki. Oceniał, że ustawa jest zła, bo sprzyja działaniu podziemia aborcyjnego. - Nie jest tak, że jest mniej aborcji - podkreślał. - Ona jest łatwa, ale wiąże się to z upokorzeniem, zagrożeniem zdrowotnym dla kobiet.

Balicki przytaczał wyliczenia, z których wynika, że Polki jadą przerwać ciążę za granicę. - Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, która co roku monitoruje sprawozdania rządowe z realizacji ustawy, szacuje, że wyjazdów do innych krajów jest mniej więcej 30-40 tysięcy rocznie - mówił. - Trudno jest dokładnie zliczyć, bo na szczęście w tych klinikach nikt nie pyta o narodowość. Jedyne co jest dla Polek istotne, to że w przeciwieństwie do obywatelek tych krajów, muszą płacić za zabieg - wyjaśniał.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 24 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    25 głosów