http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Raport o aborcji w 2008 roku

pap, knysz
2009-11-04, ostatnia aktualizacja 2009-11-03 20:18

W zeszłym roku zarejestrowano 499 zabiegów przerwania ciąży - wynika z rządowego sprawozdania z realizacji tzw. ustawy antyaborcyjnej, które we wtorek przyjęła Rada Ministrów. Zdaniem szefowej Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny Wandy Nowickiej liczba aborcji w Polsce może przewyższać 150 tys. rocznie.

32 aborcji dokonano w związku z zagrożeniem życia lub zdrowia kobiety, a 467 z powodu uszkodzenia płodu. Nie odnotowano żadnego przypadku przerwania ciąży, która była wynikiem przestępstwa. Sprawozdanie przygotowało Ministerstwo Zdrowia na podstawie informacji GUS, NFZ, Komendy Głównej Policji, okręgowych rzeczników odpowiedzialności zawodowej oraz okręgowych sądów lekarskich.

499 aborcji w 2008 r. to o 177 więcej niż w 2007 r. Według Nowickiej rząd od lat uchyla się od prób oszacowania podziemia aborcyjnego w Polsce. - Co roku w ciążę zachodzi ok. 27 tys. nastolatek. Nie każda z nich rodzi dziecko, część poddaje się aborcji. Często ciążę przerywają także kobiety, które mają już odchowane dzieci, wiedzą, z czym to się wiąże, i zdają sobie sprawę, że nie mogą sobie pozwolić na kolejne. Aborcji poddają się również kobiety bezrobotne czy schorowane, które nie podpadają pod zapisy ustawy, ale nie czują się na siłach, by wychowywać dziecko - mówi Nowicka.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy