http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Protest lekarzy od nowa. Znów idzie o recepty

Judyta Watoła
2012-02-11, ostatnia aktualizacja 2012-02-11 10:46

Naczelna Rada Lekarska (NRL) wezwała w piątek doktorów do zrywania umów z NFZ na wypisywanie leków refundowanych.

Maciej Hamankiewicz, szef Naczelnej Rady Lekarskiej
Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta
Maciej Hamankiewicz, szef Naczelnej Rady Lekarskiej
Jeśli lekarze posłuchają tego apelu, sytuacja pacjentów będzie gorsza niż w styczniu. Bo brak umowy z NFZ oznacza, że lekarz może wypisać leki tylko za 100 proc. ich ceny.

Poprzedni spór dotyczył zapisu ustawy refundacyjnej, który pozwalał NFZ żądać od lekarza zwrotu pieniędzy za leki ze zniżką wypisane osobie nieubezpieczonej. Możliwe były też dodatkowe kary. Lekarze tłumaczyli, że nie mają jak potwierdzić ubezpieczenia pacjenta.

Kontrowersyjny przepis z ustawy wykreślono. Ma wrócić, gdy każdy lekarz będzie miał dostęp online do wykazu ubezpieczonych.

Tym razem lekarze oprotestowują umowy, jakie podpisują z NFZ na wydawanie recept ze zniżką. Jeden z punktów wciąż zobowiązuje lekarzy do zwrotu pieniędzy za refundowane leki dla osoby nieubezpieczonej.

- To dziwne, że lekarze się teraz buntują. Wzór umowy jest ten sam od 2004 r. - mówi Wanda Pawłowicz, rzeczniczka mazowieckiego NFZ.

- Skoro ustawa refundacyjna została zmieniona, bo nie mamy dostępu do bazy ubezpieczonych, to należy zmienić też umowy. NFZ miał w październiku zacząć z nami prace nad nimi, a dotąd nie było żadnego spotkania - odpowiada Maciej Hamankiewicz, szef NRL.

Dlatego Rada zarekomendowała w piątek lekarzom, aby wypowiadali stare umowy z NFZ na wystawianie recept i nie zawierali nowych, jeśli nie zniknie z nich krytykowany zapis.

Lekarze zatrudnieni w szpitalach i poradniach mają zwrócić się do pracodawcy o wykreślenie z umowy o pracę (lub kontraktu) obowiązku wystawiania recept na leki refundowane. Jeśli pracodawca się nie zgodzi, mają zerwać umowę o pracę i zażądać nowej.

NRL zaapelowała także do dyrektorów szpitali i przychodni, aby wypowiadali NFZ część umowy, w której mowa o receptach.

- Robimy to dla dobra pacjentów, bo lekarze nie mogą bać się wypisywania recept. Być może wielu lekarzy nas nie posłucha, ale przez taką postawę do końca życia będą wyrobnikami NFZ - mówi Hamankiewicz.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, NFZ pospiesznie przysłał do NRL zaproszenie na rozmowy o nowych umowach. Większość starych wygasa 30 czerwca.

Premier Donald Tusk skomentował apel Rady: - Musimy szukać wspólnie z lekarzami sposobu, aby ograniczyć przypadki nadużyć albo niefrasobliwości, bo inaczej system refundacji pęknie. Liczę na zrozumienie lekarzy, że jakaś elementarna dyscyplina przy dysponowaniu pieniądzem publicznym musi być.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 32 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':