http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Krótki film o wrednej pani

Olga Szpunar, Kraków
2011-03-25, ostatnia aktualizacja 2011-03-25 21:14

Matematyczka Zdzisia Kwoka wali linijką po głowie ucznia Kazia Pieprzyka - kreskówka z krakowskich autobusów bulwersuje niektórych nauczycieli. W kwietniu film zobaczą mieszkańcy Katowic, a może i Warszawy

ZOBACZ TAKŻE
SONDAŻ
Czy uważasz, że nauczyciele powinni się czuć urażeni po obejrzeniu kreskówki?

Tak, ukazuje ich w złym świetle
Tak, tego typu filmiki utrwalają stereotypy
Nie, należy traktować ją tylko jako żart

Uczeń Kaziu Pieprzyk (ma profil na Facebooku) nie rozwiązał zadania z matematyki. Stoi smutny, na tablicy widać "7+3 =9", a matematyczka Zdzisia Kwoka (też jest na Facebooku) wali go linijką po głowie. Długo i energicznie. Aż Pieprzykowi pokazują się gwiazdy.

Kwoka ma kok, grube okulary, długą spódnicę, szare skarpety i czarne buty na płaskim obcasie. "Paskuda, wredny babsztyl, stara, brzydka" - mówili o pani Kwoce uczniowie Gimnazjum nr 61 w Krakowie. Twórcy filmiku pokazali im rysunek nauczycielki przed startem kampanii. Bo film o Pieprzyku i matematyczce to reklama portalu Edudu.pl. Można go zobaczyć w 55. autobusach w Krakowie. - Utrwala stereotyp wrednej nauczycielki. Nie radzi sobie z uczniem, to wali po głowie - oburza się Barbara Nowak, nauczycielka, radna PiS. - Pewnie ktoś nam zarzuci brak poczucia humoru, ale to nie jest śmieszne.

Jej klubowa koleżanka Agata Tatara, też nauczycielka: - Jeśli kogoś to bawi, to autobus nie jest miejscem rozrywki. Jak chce się śmiać, niech idzie do wodewilu albo kabaretu.

Tatara autobusami nie jeździ, ale zgłosili się do niej nauczyciele pasażerowie. Dlatego napisała interpelację do prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego. Domaga się zaprzestania wyświetlania reklamy. - Nauczyciel nie może być ośmieszany w komunikacji miejskiej. W szkole nikt nie bije uczniów. Jakby bił, straciłby pracę.

Tatara uważa, że portal edukacyjny nie powinien się reklamować przez negatywny obraz szkoły. Proponuje hasła typu: "Uczniu! Masz problemy z nauką? Postaramy się ci pomóc".

Artur Ławrowski, dyrektor Zespołu Szkół Integracyjnych nr 7 w Krakowie, nie ma wątpliwości, że reklama przemówi do uczniów. - Są przekorni, lubią prowokacje. Ale przyznaje: - Gdy ją zobaczyłem, byłem w szoku.

W szoku jest też Karolina Duda, właścicielka Edudu.pl: - Nie spodziewałam się, że wywoła takie emocje.

Tłumaczy, że reklama powinna grać na emocjach, dlatego z jednej strony jest stereotypowy nauczyciel, z drugiej - nowoczesny sposób uczenia. Po tym jak Kwoka przestaje tłuc Kazia, pojawia się napis: "Nie ogarniasz w szkole? Mniej trudu na Edudu": - To kreskówka i wszystko jest tu uproszczone - mówi Duda. Podkreśla, że portal tworzą nauczyciele i żaden przeciw reklamie nie protestuje.



Na Facebooku zespół Edudu.pl zamieścił jednak komunikat: "Przy tworzeniu filmiku naszym celem nie była (...) chęć promocji negatywnych zachowań w szkole. (...) jedyną ideą, którą promujemy, jest idea nowoczesnej, przyjaznej (...) szkoły. Osoby, które poczuły się urażone naszą reklamą, przepraszamy".

Film z autobusów nie zniknie. Zgodnie z umową na być wyświetlany do końca marca, a być może dłużej.

Do MPK wpłynęła jedna skarga od pasażera, który uważa, że reklama propaguje przemoc w szkole. Rzecznik spółki Marek Gancarczyk: - W kreskówce "Tom i Jerry" zwierzątka okładają się po głowach patelniami i nikt nie protestuje, że to propagowanie przemocy. Zajmiemy się skargą.

W kwietniu film ma być puszczany w autobusach w Katowicach i może na przystankach metra w Warszawie.

Medioznawca prof. Wiesław Godzic: - Nauczyciele, chcąc walczyć ze stereotypem w autobusowej reklamie, sami uciekli do stereotypu. Żądając usunięcia filmiku, pokazują, że brak im poczucia humoru. Szkoda, że nie rozumieją, że tego typu protestami nie odbudują swojej pozycji.

To nie pierwszy protest nauczycieli przeciw reklamie. W 2005 r. w telewizyjnym spocie Plus GSM pilnująca uczniów na przerwie nauczycielka rozmawia przez telefon i wyjaśnia komuś, że jest promocja. Nagle zaczyna wrzeszczeć na dzieci: "Ja ci się tam ponawydurniam jeden z drugim!". I wraca spokojnie do rozmowy. ZNP uznał, że reklama narusza dobre imię nauczycieli, i interweniował w KRRiT. Reklamę wycofano.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 8 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':