http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Szkoła każe płacić za sport

Paweł Rzekanowski, Toruń
2010-09-06, ostatnia aktualizacja 2010-09-05 19:51

Z otwartej z wielką pompą hali uczniowie nie mogą skorzystać do dziś
Z otwartej z wielką pompą hali uczniowie nie mogą skorzystać do dziś
Fot. Michal Lepecki / AG

- Wyciągamy dzieciaki z blokowisk, organizujemy im czas, wyławiamy talenty. W ich sali szkolnej, która i tak jest pusta. Dlaczego musimy za to płacić? - pytają nauczyciele WF, trenerzy międzyszkolnych klubów sportowych

SONDAŻ
Czy sale gimnastyczne powinny być bezpłatne dla MKSów?

Tak
Powinny być dostępne dla wszystkich kół zainteresowań za darmo
Nie
Nie interesuje mnie to

Bonifacy Karnowski, potężnie zbudowany nauczyciel wychowania fizycznego i trener koszykówki, prowadzi w Toruniu Międzyszkolny Klub Sportowy "Katarzynka". To 70 koszykarzy - głównie uczniów ZS nr 24. Są jedną z najlepszych grup juniorskich w kraju. Za zajęcia i mecze rozgrywane w swojej szkolnej sali zawodnicy płacą.

Karnowskiego to irytuje. W takiej samej sytuacji są setki MKS-ów prowadzonych przez pasjonatów koszykówki, piłki nożnej, siatkówki. Powstają, bo nauczyciel WF organizuje grupę talentów z okolicznych szkół. Trenują popołudniami, gdy szkolne sale i tak stoją puste.

Szkoła nie może - według przepisów - nie inkasować pieniędzy za przekazanie sali MKS-owi. To efekt uchwał, jakie rady miast wprowadzały w ostatnich latach. Toruń - trzy lata temu. Ratusz tłumaczy, że to "preferencyjne minimalne stawki czynszu za wynajem".

Ale to stawki zabójcze dla klubu utrzymującego się ze skromnych składek rodziców i wyproszonych od miasta dotacji. Wynajęcie sali gimnastycznej to minimum 19 zł za godz., basenu - 35 zł. Tę drugą stawkę płaci działający także w toruńskim ZS nr 24 klub Laguna. Dzieci trenują pływanie w płetwach. Biją rekordy Europy, stają na podium mistrzostw świata.

Laguna i inne kluby muszą zapłacić swoim szkołom także tzw. koszty niezależne - "media". Trener jednego z MKS-ów w Toruniu: - Na nas się zarabia, uznając, że przez godzinę treningu zużywamy prąd za 30 zł. Czy my jesteśmy hutą?

Trenerzy o zachowaniu władz mówią "absurdalne". Cała Polska buduje "orliki" - miasta prześcigają się, kto będzie miał więcej nowoczesnych boisk dostępnych dla dzieci i dorosłych z okolicy zupełnie za darmo. Niektóre gminy opłacają nawet trenerów, którzy dyżurują na "orliku". A w szkołach bez opłaty uczniowie nie potrenują.

Opiekun Skawy Wadowice Michał Ogieło informuje, że płaci 30 zł za godz. - Ale stawki w kraju bywają wyższe: 40-50 zł - dodaje.

MKS Zryw w Opolu właśnie negocjuje ceny za basen. Klub zapłaci mniej, jeśli nadal będzie trenować wyłącznie uczniów SP nr 5, która zarządza pływalnią. Gdyby chciał przyjąć też pływaków z innych szkół, musiałby płacić ceny rynkowe: 7 zł za godz. treningu jednego zawodnika! Prezes klubu Waldemar Burzykowski: - Nie skarżę się, wiem, że i tak nie mamy źle. Ale czemu winne są utalentowane dzieci, które chcą trenować, a nie mogą taniej, bo nie są uczniami danej szkoły? Za 7 zł za godz. można się popluskać raz w tygodniu, ale nie trenować sport! Musi być 20 godz. tygodniowo - to by było za jedną osobę 140 zł.

Burzykowski mówi, że w niedziele basen jest nieczynny. A on wiele razy prosił o umożliwienie prowadzenia wtedy treningów. Bezskutecznie.

Dyrektor ZS nr 24 Ewa Czerwińska tłumaczy: - Są ustalone stawki za wynajem sali o określonej powierzchni, pływalni itp. Nie można nic zrobić. Jako osoba zarządzająca obiektem przestrzegam przepisów. Prywatnie zdanie mogę mieć inne.

"Gazeta": - Czyli jakie?

Czerwińska: - Jeżeli to jest młodzież szkolna, dość ściśle związana z placówką, te sale powinny być otwarte.

Pomocą dla setek klubów mają być dotacje z samorządów. W ubiegłym roku Katarzynka dostała w sumie z budżetu Torunia 20 tys. zł. W praktyce 13,5 tys. Resztę musiała oddać za wynajem szkolnej, czyli miejskiej sali. - Zapytałem o to niedawno jednego urzędnika - opowiada trener Karnowski. - Powiedziałem: To nielogiczne. Mówcie, że dajecie nam 13 tys. Odpowiedział, że 20 tys. lepiej brzmi. Można powiedzieć, że miasto na nas zarabia.

Pełnomocnik ds. sportu marszałka woj. kujawsko-pomorskiego Marcin Drogorób przyznaje: - Ten system jest chory, wymaga szybkiej zmiany. Skoro tworzymy bazę dla młodych sportowców, powinniśmy szukać rozwiązań, by kluby miały jak najmniejsze obciążenia.

- Durny kraj, lepiej już te wszystkie sale pozamykać i nie udawać, że coś się dla klubów robi - podsumowuje kierownik sekcji koszykówki MKS Zabrze Marcin Mach. - Mamy w sumie 200 osób. Żyjemy tylko dzięki sponsorom. Dostajemy dotację, ale później nam się ją zabiera.

Leszek Blanik, mistrz olimpijski, świata i Europy w gimnastyce sportowej: - To trochę marnowanie naszych talentów. Wiem, że podobne kłopoty były np. z uczelniami wyższymi i tym, na jakich warunkach mają wynajmować obiekty klubom złożonym z ich studentów. A przecież im więcej ogólnodostępnej, taniej bazy, tym lepsza będzie i nasza młodzież, i wyniki polskiego sportu.

Przewodniczący toruńskiej rady miasta Waldemar Przybyszewski (PO) po rozmowie z "Gazetą" zapowiedział, że rada rozważy zmianę przepisów. W kraju byłby to ewenement.

Ale może już niedługo wszystkie rady będą musiały zmieniać swoje uchwały.

- Problem jest poważny, szczególnie w sytuacji, kiedy bezpłatne jest użytkowanie "orlików". Sprawę ma rozwiązać nowa ustawa o sporcie, której twórcą jest minister Adam Giersz - usłyszeliśmy od Ryszarda Stachurskiego, sekretarza stanu w Ministerstwie Sportu.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 12 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Whitney Houston nie żyje

Mariah Carey, Alicia Keys, Rihanna, Justin Bieber - największe gwiazdy muzyki mówią dziś i piszą, że Whitney Houston była dla nich wzorem i inspiracją