http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Niech MEN odpowie

Aleksandra Pezda
2011-11-25, ostatnia aktualizacja 2011-11-24 22:20

Po raz kolejny rząd odkłada reformę z obniżeniem wieku szkolnego. Bo większość rodziców jest przekonana, że szkoły nie są na to gotowe. Czy rodzice mają rację?

Aleksandra Pezda
Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Aleksandra Pezda
ZOBACZ TAKŻE
Tego nie wiem. Rząd im dziś ją przyznaje, odkładając reformę o kolejne dwa lata. Tylko na jakiej podstawie? Ile szkół jest niegotowych? W którym regionie jest najgorzej? I co to w ogóle znaczy, że szkoła jest gotowa albo nie - brakuje tylko kolorowego dywanika czy nie ma klas dla sześciolatków? Dlaczego jeszcze miesiąc temu premier Tusk uważał, że wystarczy rok na przygotowanie szkół, a teraz minister Szumilas ogłasza, że potrzeba aż dwóch lat? Na te pytania nie znam odpowiedzi. Wiem tylko, że np. w Gdyni 50 proc., w Bydgoszczy 17 proc. a w Częstochowie 10 proc. sześciolatków poszło do pierwszych klas. Dlaczego tak jest? Nie wiem, bo w ciągu trzech lat reformy nie powstał żaden raport.  Te dane nie rokują, że w ciągu następnych dwóch lat rodzice radykalnie zmienią zdanie. A w 2014 r. w pierwszej klasie spotka się podwojony rocznik - jeszcze większy, niż gdyby to było w 2012 r.! Do tego samorządy będą sobie musiały poradzić z tym, że - zgodnie z reformą - wszedł obowiązek przedszkolny dla pięciolatków. Jak upchnąć te dzieci w zerówkach? Jak rodzice mają planować życie rodziny? Jaką mają gwarancję, że za miesiąc parlament nie odłoży tej reformy o kolejny rok albo dłużej? Czy przesądzają o tym racjonalne kalkulacje, czy samopoczucie polityków? Chciałabym usłyszeć odpowiedzi.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 16 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    24 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':