Czekamy na Wasze listy: listydogazety@gazeta.pl
W cotygodniowym sondażu prezydenckim "Gazety" wynik poprawił kandydat PO Bronisław Komorowski. Ma 53 proc., 4 pkt proc. więcej niż przed tygodniem i gdyby takim wynikiem skończyła się pierwsza tura, drugiej by nie było.
Drugi w sondażu Jarosław Kaczyński zachował 31 proc. z poprzedniego tygodnia.
Powódź, która spowolniła kampanię, nie zmyła popularności Komorowskiego, który w towarzystwie kamer odwiedzał zalane rejony. Niewykluczone natomiast, że wielka woda przykryła wcześniejszą wpadkę, gdy przy okazji powołania komitetu honorowego Komorowskiego Władysław Bartoszewski mówił o "hodowcy zwierząt futerkowych", a
Andrzej Wajda o "wojnie domowej".
Komorowskiemu mógł pomóc Donald Tusk, który mocno wsparł jego kampanię. Jak pisała "Gazeta", zaangażowanie popularnego premiera to nowy pomysł Platformy na kampanię.
Komorowskiego popiera - poza zwolennikami PO - także niemal co drugi wyborca
SLD.
Jarosława Kaczyńskiego w mediach było dużo mniej niż Komorowskiego. Powodzian odwiedził po cichu, w piątek miał wystąpienie w Sejmie, a wyborcom pokazał się na chwilę w sobotę na wiecu w Warszawie, gdzie apelował o pomoc dla powodzian.
- Nie obawiamy się, że wybory skończą się na pierwszej turze. Prezes nie będzie miał mniej niż 33 proc., a pozostali kandydaci nie pozwolą Komorowskiemu zebrać 50 proc. - przekonuje polityk PiS.
Ale na niecały miesiąc przed wyborami ośmiu pozostałych kandydatów łącznie ma w sondażu "Gazety" zaledwie 16 proc. Najlepszy z nich, i to wyraźnie, jest szef SLD Grzegorz Napieralski, na którego chce głosować 6 proc. badanych. Po 2 proc. mają Andrzej Olechowski (wspierany przez SD),
Waldemar Pawlak (
PSL), Marek Jurek (Prawica RP), Janusz Korwin-Mikke (Wolność i Praworządność) oraz Andrzej Lepper (
Samoobrona). Zerowe poparcie jest na razie udziałem Bogusława Ziętka (Polska Partia Pracy) i Kornela Morawieckiego (Solidarność Walcząca).

"Gazeta" sprawdziła też popularność partii. Platforma (47 proc.) utrzymuje przewagę nad PiS (35 proc.), obie największe partie straciły w ciągu tygodnia po 1 pkt proc. SLD wciąż ma 9 proc., a nadal pod progiem wyborczym jest PSL (3 proc.).
Pozostałe partie mają 0-2 proc.
Badanie telefoniczne PBS DGA dla "Gazety", 21-22 maja, próba reprezentatywna 1000 osób