http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Sondaż "Gazety": Komorowski wygrywa w I turze

Wojciech Szacki
2010-05-24, ostatnia aktualizacja 2010-05-24 09:28

Od prawej: Bronisław Komorowski, Donald Tusk i wojewoda kujawsko-pomorski Rafał Bruski podczas wizyty na tamie we Włocławku
Od prawej: Bronisław Komorowski, Donald Tusk i wojewoda kujawsko-pomorski Rafał Bruski podczas wizyty na tamie we Włocławku
Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta

Po mocnym zaangażowaniu się premiera w kampanię notowania Komorowskiego wzrosły do 53 proc. Jarosław Kaczyński pozostał na 31 proc.

Jarosław Kaczyński przemawia w czasie spotkania na pl. Teatralnym
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Jarosław Kaczyński przemawia w czasie spotkania na pl. Teatralnym
Poparcie dla partii
Poparcie dla partii
SERWISY

Czekamy na Wasze listy: listydogazety@gazeta.pl



W cotygodniowym sondażu prezydenckim "Gazety" wynik poprawił kandydat PO Bronisław Komorowski. Ma 53 proc., 4 pkt proc. więcej niż przed tygodniem i gdyby takim wynikiem skończyła się pierwsza tura, drugiej by nie było.

Drugi w sondażu Jarosław Kaczyński zachował 31 proc. z poprzedniego tygodnia.

Powódź, która spowolniła kampanię, nie zmyła popularności Komorowskiego, który w towarzystwie kamer odwiedzał zalane rejony. Niewykluczone natomiast, że wielka woda przykryła wcześniejszą wpadkę, gdy przy okazji powołania komitetu honorowego Komorowskiego Władysław Bartoszewski mówił o "hodowcy zwierząt futerkowych", a Andrzej Wajda o "wojnie domowej".

Komorowskiemu mógł pomóc Donald Tusk, który mocno wsparł jego kampanię. Jak pisała "Gazeta", zaangażowanie popularnego premiera to nowy pomysł Platformy na kampanię.

Komorowskiego popiera - poza zwolennikami PO - także niemal co drugi wyborca SLD.

Jarosława Kaczyńskiego w mediach było dużo mniej niż Komorowskiego. Powodzian odwiedził po cichu, w piątek miał wystąpienie w Sejmie, a wyborcom pokazał się na chwilę w sobotę na wiecu w Warszawie, gdzie apelował o pomoc dla powodzian.

- Nie obawiamy się, że wybory skończą się na pierwszej turze. Prezes nie będzie miał mniej niż 33 proc., a pozostali kandydaci nie pozwolą Komorowskiemu zebrać 50 proc. - przekonuje polityk PiS.

Ale na niecały miesiąc przed wyborami ośmiu pozostałych kandydatów łącznie ma w sondażu "Gazety" zaledwie 16 proc. Najlepszy z nich, i to wyraźnie, jest szef SLD Grzegorz Napieralski, na którego chce głosować 6 proc. badanych. Po 2 proc. mają Andrzej Olechowski (wspierany przez SD), Waldemar Pawlak (PSL), Marek Jurek (Prawica RP), Janusz Korwin-Mikke (Wolność i Praworządność) oraz Andrzej Lepper (Samoobrona). Zerowe poparcie jest na razie udziałem Bogusława Ziętka (Polska Partia Pracy) i Kornela Morawieckiego (Solidarność Walcząca).



"Gazeta" sprawdziła też popularność partii. Platforma (47 proc.) utrzymuje przewagę nad PiS (35 proc.), obie największe partie straciły w ciągu tygodnia po 1 pkt proc. SLD wciąż ma 9 proc., a nadal pod progiem wyborczym jest PSL (3 proc.).

Pozostałe partie mają 0-2 proc.

Badanie telefoniczne PBS DGA dla "Gazety", 21-22 maja, próba reprezentatywna 1000 osób

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    73 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':