Z punktu widzenia PO niewiele się zmieniło. Poparcie wynosi 45 proc. (spadek o jeden punkt procentowy w porównaniu z poprzednim badaniem). Notowania partii Donalda Tuska utrzymują się na podobnym poziomie od jesieni ubiegłego roku, choć latem sięgały nawet 50 proc.
Za to przez ostatnie dwa tygodnie aż o cztery punkty procentowe wzrosło poparcie dla PiS - do 30 proc. Tak wysokie notowania partia Jarosława Kaczyńskiego miała ostatnio w maju ubiegłego roku.
Po raz pierwszy od niemal roku ludowcy znaleźli się poniżej progu wyborczego.
PSL ma obecnie poparcie 3-proc., podobnie jak "Samoobrona" i LPR-Libertas.
Po jednorazowym skoku do poziomu 13 proc. poparcie dla
SLD spadło znów do 10 proc.
Skąd te zmiany? Marcin Spławski z PBS DGA wskazuje, że wzrost notowań PiS może mieć związek z sytuacją w komisji śledczej. - Być może nie wszyscy wiedzą, o co w tzw. aferze chodzi, ale dostrzegają, że posłowie PiS Beata Kempa i
Zbigniew Wassermann nie są traktowani fair - stwierdza. - Jest to łatwo dostrzegalne i wywołuje pewien naturalny odruch współczucia.
Według Spławskiego niskie notowania PSL na razie trudno wyjaśnić, z komentowaniem warto poczekać do kolejnego sondażu.
Sondaż PBS DGA, 20-21 stycznia, próba 1057 dorosłych mieszkańców Polski