To już drugie posiedzenie klubu parlamentarnego PO w tym tygodniu. Na pierwszym w środę
Grzegorz Schetyna, szef klubu mobilizował parlamentarzystów, by mocniej zaangażowali się w kampanię Bronisława Komorowskiego. Mają ruszyć w teren, spotykać z ludźmi i przekonywać do kandydata PO. - Wszystkie ręce na pokład. To nie jest jednak zachowanie nerwowe, paniczne, będziemy spokojnie prowadzić kampanię, będziemy wszyscy zaangażowani, także premier Tusk - mówił dzień przed posiedzeniem klubu Grzegorz Schetyna.
Na dziś wieczór na godzinę 18 zaplanowano kolejne spotkanie posłów i senatorów. Tym razem nie w Sejmie, ale w "Sali pod kopułą" w gmachu ministerstwa gospodarki. To najbliżej Sejmu położony resort. Posłowie żartują, że dlatego tam, by nikt nich nie podsłuchał. Ale wiceszef Rafał Grupiński tak to tłumaczy: - Chcemy wyjść na zewnątrz - stwierdza krótko. Do tej pory premier raczej spotykał się z politykami PO w Sejmie w "Sali Kolumnowej".
A czy premier będzie zagrzewał posłów i senatorów, by włączyli się w kampanię?
- Zagrzewamy się codziennie i nieustająco - odpowiada.