http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Bajki o Nowickiej

Renata Grochal
2011-11-09, ostatnia aktualizacja 2011-11-09 07:29

Posłowie PO i PSL, głosując przeciwko kandydaturze Wandy Nowickiej na wicemarszałka Sejmu, złamali parlamentarny obyczaj

Renata Grochal
Fot. YYYY
Renata Grochal
Każda partia miała być reprezentowana w prezydium Sejmu. Tłumaczenie posłów, że zbulwersowała ich wypowiedź syna Nowickiej w sprawie Katynia, można włożyć między bajki. Matka nie odpowiada przecież za dorosłego syna.

Za kandydaturą Nowickiej przemawia jej życiorys. Od lat walczy o prawa kobiet jako szefowa Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, była ekspertką Światowej Organizacji Zdrowia, działa w Kongresie Kobiet.

Ale to nie spodobało się platformianym konserwatystom - zainspirowali akcję głosowania przeciw kandydatce Ruchu Palikota. Chcieli pogrozić Nowickiej, bo przeszkadzają im jej poglądy. Szczególnie to, że od lat walczy o liberalizację ustawy antyaborcyjnej.

Ten Sejm miał być mniej konserwatywny od poprzedniego. Premier Donald Tusk obiecał nawet, że po wyborach wróci do ustawy o związkach partnerskich. Ale wczorajsza akcja PO i PSL pokazała, że przy głosowaniach o związkach czy in vitro ta grupa będzie hamulcowym. Jeśli Tusk chce tych zmian, za każdym razem będzie musiał ręcznie sterować koalicją.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 107 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    180 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':