http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Palikot nie zgadza się na naganę

groh, pap
2010-07-31, ostatnia aktualizacja 2010-07-30 20:39

Poseł PO Janusz Palikot odwołał się w piątek od decyzji komisji etyki poselskiej, która ukarała go naganą ze słowa, że były prezydent Lech Kaczyński w związku z katastrofą smoleńską "ma krew na rękach".

Janusz Palikot
/Fot. Michał Grocholski / Agencja Gazeta
Janusz Palikot
SONDAŻ
Czy Palikot powinien przyjąć naganę?

Tak, tym razem przesadził
Nie, niech protestuje jeśli uważa, że miał rację

W odwołaniu, które Palikot opublikował w blogu, napisał, że nagana wymierzona mu przez komisję etyki jest "rażąco niesprawiedliwa i nieadekwatna do wypowiedzianych przez niego słów". Tłumaczy, że te słowa odzwierciedlają nie tylko jego poglądy, ale także "dużej części polskiego społeczeństwa". Dodaje, że jest to jedna z wersji badanych przez prokuraturę.

Polityk przywołuje komunikat opublikowany 29 kwietnia przez Naczelną Prokuraturę Wojskową, w którym wśród czterech wstępnych wersji śledczych co do przyczyn katastrofy wymieniono też "zachowanie osób trzecich, w tym: sugestie i oczekiwania określonego postąpienia od załogi samolotu". Poseł PO powołuje się też na stenogramy rozmów w kabinie samolotu, z których wynika, że poza załogą były tam inne osoby, w tym "osoby z otoczenia Lecha Kaczyńskiego". Palikot napisał w odwołaniu, że słowa, iż "Kaczyński ma krew na rękach", miały sugerować, że były prezydent jest "winny tej tragedii w sensie moralnym". Polityk tłumaczy, że to Kancelaria Prezydenta przygotowywała wyjazd i zajmowała się szczegółami związanymi z przelotem.

Odwołaniem zajmie się Prezydium Sejmu.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 10 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Droższe papierosy = mniej palaczy

Podniesienie akcyzy na papierosy zwiększy wpływy do budżetu państwa i uratuje życie 7 proc. Polaków - twierdzi w najnowszym raporcie Światowa Organizacja Zdrowia

Prosty scenariusz z nieoczekiwaną puentą

Fakt, panie władzo, wystąpiłam w filmie porno, w trójkąciku. On jeden i nas dwie. Fakt, dostałam za to 1200 zł, ale liczyłam na dyskrecję! A teraz, fakt, dostałam SMS. Mam zapłacić 500 zł, bo inaczej wpuszczą film do sieci. No jak tak można?!

DODATKI I KOLEKCJE GAZETY WYBORCZEJ

W środę z ''Gazetą'':

  • Gazeta Dom