- To profesor m.in. uniwersytetu we Florencji, z dorobkiem w dziedzinie praw człowieka, o liberalnych poglądach, ale otwarty na debatę i inne racje, czego dowodem jest choćby to, że regularnie uczestniczył w organizowanych przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego lucieńskich debatach intelektualistów - tak kandydata opisywał w środę
Ryszard Kalisz z
SLD, szef sejmowej komisji sprawiedliwości.
Pasuje jak ulał do prof. Wojciecha Sadurskiego, którego wymienialiśmy już w "Gazecie" wśród kandydatów na następcę tragicznie zmarłego dr. Janusza Kochanowskiego. - Nie podaję nazwiska, bo chcemy najpierw przekonać inne kluby do zgłoszenia wspólnego kandydata. W żałobie nie czas na kierowanie się partykularnymi interesami. Poza tym mamy dobre doświadczenie z kandydatką Platformy do Trybunału Konstytucyjnego prof. Sławomirą Wronkowską-Jaśkiewicz [inne kluby nie zgłosiły własnych kandydatów] - mówi Kalisz.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że rozmowy z PO już trwają. Co na to
PiS? - O własnym kandydacie jeszcze nie dyskutowaliśmy, jesteśmy otwarci na rozmowę - mówi rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak. Kandydatury można zgłaszać do 11 maja.
Wojciech Sadurski ma 60 lat, jest wykładowcą Europejskiego Instytutu Uniwersyteckiego we Florencji i Uniwersytetu w Sidney. Specjalizuje się w teorii i filozofii prawa, filozofii politycznej, myśli liberalnej, teorii sprawiedliwości i prawie konstytucyjnym (ostatnio Wydawnictwa Sejmowe przetłumaczyły z angielskiego jego monografię o sądownictwie konstytucyjnym w krajach postkomunistycznych). Publikuje w "Rzeczpospolitej" i "Gazecie". Ma ostre pióro. Jest recenzentem (często krytycznym) Trybunału Konstytucyjnego. Udziela się na blogu Salon24, gdzie broni myśli liberalnej, zbierając ostre razy od internautów.
- Znakomity kandydat - uważa Adam Bodnar z zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. - Zaprosiliśmy go do Rady Programowej Obserwatorium Wolności Mediów, bo jest wybitnym znawcą wolności słowa. Poza tym to człowiek, który nie narzuca poglądów, dyskutuje i argumentuje. I robi to zrozumiałym językiem. Internauci z Salonu24 potrafią to docenić i chociaż się z nim nie zgadzają, podejmują poważną debatę. Taka koncyliacyjność, komunikatywność i umiejętność tłumaczenia racji to bardzo dobra rekomendacja na funkcję RPO. To nie byłby rzecznik, który mówi: "Wiem lepiej i już".
Z prawami obywatelskimi prof. Sadurski jest na bieżąco - właśnie znane brytyjskie wydawnictwo Routledge opublikowało książkę pod jego redakcją o zmniejszeniu ochrony tych praw po przystąpieniu nowych krajów do Unii.