W porównaniu z czerwcem oceny władz centralnych pogorszyły się aż o 13 pkt proc.: dziś krytykuje je 42 proc. badanych, przed miesiącem - 29 proc. Dobre zdanie o pracy rządu w związku z powodzią ma 20 proc. Polaków (od czerwca spadek aż o 16 pkt proc.)
Działania władz centralnych spotykają się z największą krytyką wśród pracowników usług, robotników wykwalifikowanych i rolników, a także wśród osób pracujących w sektorze prywatnym poza rolnictwem.
Trochę lepiej niż władza centralna oceniane są władze gminne: 28 proc. badanych twierdzi, że pracują dobrze, a 29 proc. - że źle.
Polacy, pokazuje sondaż, uważają, że to władze centralne powinny przede wszystkim pomagać powodzianom. Sądzi tak 60 proc. badanych. Zdaniem 25 proc. jest to obowiązek całego społeczeństwa, a 12 proc. - że samorządu lokalnego. Mało kto wskazuje na organizacje charytatywne.
Zdaniem większości ankietowanych (75 proc.) pomoc władz centralnych dla powodzian jest zbyt mała, 68 proc. zarzuca to samo władzom samorządowym.
CBOS zbadał też, jak wielu Polaków dotknęła powódź. 5 proc. ankietowanych twierdzi, że ucierpiało w powodzi, dalsze 20 proc. - że nie dotknęła ich osobiście, ale że przeszła przez ich miejscowość lub gminę.
CBOS, 8-14 lipca, próba reprezentatywna 899 osób
Źródło: Gazeta Wyborcza