To właśnie konflikt bezpartyjnego Nowickiego z Gawłowskim, politykiem PO, ma być przyczyną dymisji.
Niespodziewanie informacja o jego odejściu pojawiła się tuż przed szczytem klimatycznym w Kopenhadze. Minister został wybrany na prezydenta Konferencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu i pełni tę funkcję do rozpoczynającej się dziś konferencji. - Odwołanie Nowickiego w trakcie, gdy był prezydentem, mogłoby wywołać skandal - przyznają politycy PO. Ale już wczoraj zaczęli potwierdzać, że Nowicki odejdzie. Sławomir Nitras, europoseł PO, w "Kawie na ławę" mówił: - Nie jestem panem Nowickim, ale wiem, że taka dymisja jest spodziewana.
Nitras dodał, że "nie zdziwiłbym się, gdyby ministrem został obecny wiceszef resortu".
Szef Klubu
PSL Stanisław Żelichowski mówił z kolei, że minister "ma dość trudną rolę, bo z jednej strony jest ekspertem, a z drugiej strony nie jest działaczem żadnej z partii". - Podejmując decyzje na rządzie, zwykle ten jest w lepszej sytuacji, kto ma jakieś zaplecze polityczne za sobą - tłumaczył.
W resorcie środowiska trudno było wczoraj o komentarz.
- Minister nadal nim jest i jest już w Kopenhadze - mówił Janusz Zalewski, wiceminister i główny konserwator przyrody. Rzecznik resortu środowiska nie chciała komentować spekulacji pod nieobecność szefa.
Sam Gawłowski, który miałby zastąpić Nowickiego, zapewnia że o zmianach nic nie wie. - Między mną i premierem Tuskiem nie było rozmowy na ten temat. Mam bardzo dobre relacje z ministrem Nowickim. Systematycznie uzgadniamy, nad czym pracujemy i rozmawiamy o każdej sprawie. Ale oczywiście ostateczne decyzje podejmuje
Maciej Nowicki, bo on jest ministrem konstytucyjnym. Nigdy nie było i nie ma między nami żadnego sporu - zapewniał Gawłowski.
Rzecznik rządu Paweł Graś zapowiedział wczoraj, że "ustalenia dotyczące ministra środowiska Macieja Nowickiego premier
Donald Tusk przedstawi we wtorek po posiedzeniu rządu".
Tygodnik "Wprost" podał na swoich stronach internetowych nieoficjalne informacje, że Nowicki złożył rezygnację, jednak premier Donald Tusk wstrzymuje się z jej ogłoszeniem ze względu na konferencję klimatyczną.
Prof. Maciej Nowicki jest ministrem środowiska od początku rządu Tuska. Jest bezpartyjny, ale na stanowisko rekomendowała go PO. Do ministerstwa przyszedł z EkoFunduszu, który założył w 1992 r. EkoFundusz dotuje polskie inwestycje ekologiczne - m.in. oczyszczalnie ścieków, ochronę zagrożonych gatunków, instalację kolektorów słonecznych. Rocznie wspiera do 150 projektów w całym kraju.