O planach prezydenta poinformował wczoraj portal Rzeczpospolita.pl. Decyzję o starcie w wyborach
Lech Kaczyński ma ogłosić 23 maja na konwencji samorządowej
PiS w Łodzi. Z ustaleń "Gazety" wynika, że wszystko jest już dograne w najdrobniejszych szczegółach.
- To będzie konwencja w amerykańskim stylu, w największej w Polsce łódzkiej hali Atlas Arena, która może pomieścić około 10 tys. osób. Potrwa od 1,5 do 2 godzin. Jej głównym punktem ma być wystąpienie Lecha Kaczyńskiego, który będzie kandydatem PiS na prezydenta - usłyszeliśmy wczoraj od dwóch ważnych polityków Prawa i Sprawiedliwości.
Oficjalnie nikt nie chciał potwierdzić tych informacji. - Mogę powiedzieć, że w tym dniu w Łodzi będzie konwencja PiS. Jeżeli prezydent zdecyduje się kandydować, będziemy zaszczyceni, jeśli zechce wystąpić na konwencji - mówił wymijająco rzecznik PiS Adam Bielan.
Z kilku innych źródeł we władzach PiS usłyszeliśmy, że Lech Kaczyński podjął taką decyzję jakiś czas temu. Nasi rozmówcy zaprzeczają również pogłoskom, że wahał się ze względu na pogarszający się stan zdrowia. - Bracia Kaczyńscy są wrażliwi na punkcie badań. Nie znam ludzi, którzy tak często się badają. Z zewnątrz może to być odbierane jako skłonność do chorób, a nawet hipochondria. Ale prezydent jest w dobrej kondycji fizycznej, choć ostatnio jest niewyspany, bo noce spędzają u matki w szpitalu - mówi jeden z polityków z otoczenia Pałacu. - Czasem się droczył, mówiąc w otoczeniu, że źle się czuje w złotej klatce. Ale nigdy na poważnie nie rozważał niekandydowania - dodaje nasz rozmówca.
Dlaczego o kandydowaniu Lecha Kaczyńskiego Polska ma się dowiedzieć 23 maja?
Powód nr 1. PiS chce to ogłosić tydzień po tym, jak kandydaturę Bronisława Komorowskiego na prezydenta oficjalnie zatwierdzi Platforma. Jej konwencja jest planowana na 16 maja.
Powód nr 2. Marszałek Sejmu musi ogłosić datę wyborów prezydenckich między 23 maja a 23 czerwca. Nieoficjalnie wiadomo, że Komorowski skłania się do październikowych terminów (I tura - 3 października, II tura - 17 października). Chce się też skonsultować z prezydentem i premierem. - 23 maja to niedziela. Podejrzewamy, że marszałek ogłosi datę wyborów w poniedziałek 24 maja, dlatego naszą konwencję zaplanowaliśmy na dzień wcześniej - tłumaczy ważny polityk PiS.
Szefem sztabu Lecha Kaczyńskiego ma być poseł Marek Kuchciński, który kierował też sztabem PiS podczas ostatnich wyborów do Parlamentu Europejskiego. W sztabie mają być też sprawdzeni spin doktorzy PiS: Adam Bielan i Michał Kamiński oraz posłowie Adam Hofman i Tomasz Dudziński.
- Życzę konkurencji, żeby miała dobry rozmach - tak informację o tym, że Lech Kaczyński będzie walczył o reelekcję, skomentował wczoraj premier
Donald Tusk. Dodał, że intuicja go nie zawiodła.
Tak jak Platforma, PiS planuje połączyć kampanię prezydencką z kampanią samorządową. PiS już w 2005 r. prowadził wielką kampanię (prezydencką i parlamentarną) pod hasłem "Silny prezydent, uczciwa Polska".