- Nie nazwałbym tego konsultacjami - odpowiada prezydencki minister Paweł Wypych.
W ubiegłą sobotę podczas konferencji podsumowującej dwulecie rządu Tusk przedstawił wizję zmian w konstytucji. M.in. prezydent zostałby pozbawiony prawa weta, zgłaszania i nominowania szefa Sztabu Generalnego. Miałby być wybierany nie w wyborach powszechnych, ale poprzez Zgromadzenie Narodowe, i to już w 2010 r.
Propozycja premiera, a szczególnie ekspresowy tryb, wywołały powszechne zdziwienie. Wczoraj w radiowej "Trójce"
Donald Tusk powiedział, że w tej sprawie jest już "po pierwszych nieformalnych konsultacjach z prezydentem Lechem Kaczyńskim i byłym prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim". Premier zapewnił, że do dyskusji w sprawie konstytucji chce zaangażować autorytety. Projekt przedstawiony przez Tuska wywodzi się z ekspertyzy przygotowanej przez byłych prezesów Trybunału Konstytucyjnego.
Premier niewiele powiedział o wynikach tych konsultacji. Stwierdził jedynie, że "podchodzimy do tego poważnie, choć nie wszyscy zaakceptowali moją sugestię, że tempo prac nad konstytucją może być szybsze niż do tego w Polsce się przyzwyczajono". Zdaniem Tuska projekt zmian zostanie przedstawiony już w grudniu.
Prezydencki minister Paweł Wypych ma poważne zastrzeżenia co do użycia słowa "konsultacja" przez premiera, bo to zakładałoby wyrażenie opinii przez drugą stronę. - Rzeczywiście, w ubiegłym tygodniu odbyło się spotkanie, ale jego tematem był stan bezpieczeństwa naszych żołnierzy w Afganistanie. W pewnym momencie premier w skrótowej formie przedstawił swoje plany co do zmiany konstytucji - stwierdził.
Wypych podkreśla, że ani spotkanie nie było poświęcone konstytucji, ani ten problem nie został przedyskutowany. Według ministra
Lech Kaczyński jest zwolennikiem dyskusji o konstytucji i powołania komisji konstytucyjnej, ale sposób wprowadzenia zamian bezpośrednio przed zbliżającymi się wyborami "uważa za niepoważny".