http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Radny PiS oskarżony za okrzyki o martwym geju

ada
2011-04-01, ostatnia aktualizacja 2011-03-31 19:14

Próby zakłócenia pierwszego w Kielcach marszu przeciwko homofobii znajdą finał w sądzie

Tęczowa flaga - symbol mniejszości seksualnych
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Tęczowa flaga - symbol mniejszości seksualnych
ZOBACZ TAKŻE
SONDAŻ
Czy Twoim zdaniem publiczne wznoszenie okrzyków obrażających homoseksualistów powinno być surowo karane?

Tak
Nie
Nie mam zdania

Chodzi o wydarzenia z 16 maja. Kampania Przeciwko Homofobii zorganizowała marsz milczenia. Kilkanaście osób szło z transparentami "Milczenie naszym krzykiem" czy "Nie dla homofobii". Policja otoczyła ich kordonem, a potem odwiozła do domu, bo manifestację próbowała zakłócić trzy razy większa grupa mężczyzn w czarnych kapturach. Skandowali "Normalna rodzina, chłopak i dziewczyna", "Dobry gej - martwy gej" czy "Jak złapiemy - połamiemy". - Z tej grupy zdołaliśmy ustalić osiem osób - mówi prok. Beata Zielińska-Janaszek, wiceszefowa prokuratury Kielce-Wschód. Są oskarżone o kierowanie bezprawnych gróźb pod adresem uczestników marszu. Grozi za to do dwóch lat więzienia. Siedem osób przyznało się do winy. Nie przyznaje się tylko 41-letni Mirosław G., radny PiS w radzie powiatu kieleckiego. Radny po marszu tłumaczył nam, że jest politologiem i człowiekiem ciekawym takich wydarzeń. Przyznał też, że stał po stronie skandujących "Dobry gej - martwy gej", bo "bliżej mu" do ich przekonań. - W prokuraturze wyjaśniał, że znalazł się tam przypadkiem, bo był na spacerze - mówi Zielińska-Janaszek.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    19 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':