http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kaczyński szkodzi Polsce

Paweł Wroński
2010-09-09, ostatnia aktualizacja 2010-09-08 19:47

To opinia PO, PSL i SLD. Porównanie przez lidera PiS Polski do niemiecko-rosyjskiego kondominium uznali za skandaliczne

Jarosław Kaczyński
Fot. Czarek Sokolowski AP
Jarosław Kaczyński
SERWISY
W wywiadzie dla wczorajszej "Gazety Polskiej" Jarosław Kaczyński twierdził, że to jego brat będzie w przyszłości symboliczną postacią dla "Solidarności", zaś Lech Wałęsa sprzeniewierzył się jej ideałom. To dlatego PO ma się rzekomo bać postaci Lecha Kaczyńskiego. Prezes PiS powiedział również: "Tak jak Józef Piłsudski nie mógł był symbolem PRL, tak samo Lech Kaczyński - przy całej nieporównywalności postaci - nie może być symbolem kondominium rosyjsko-niemieckiego".

Ponadto oskarżył Bronisława Komorowskiego o rozpętanie wojny o krzyż, a Donalda Tuska o tolerowanie ataków na jego obrońców.

To z powodu słów prezesa PiS przedstawiciele trzech pozostałych partii zasiadających w parlamencie zdecydowali się na wspólne oświadczenie. Na wczorajszej konferencji prasowej PSL reprezentował Eugeniusz Grzeszczak, Platformę Andrzej Halicki, SLD Grzegorz Napieralski.

- Takie wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego szkodzą Polsce, gdyż psują nasze relacje z sąsiadami. Takie deklaracje nie są zgodne z polską racją stanu - przedstawił stanowiska trzech partii Grzeszczak. Jego zdaniem atak Kaczyńskiego na prezydenta i premiera w tej kwestii jest nieuzasadniony.

Z kolei Napieralski przypomniał, że nasze stosunki z Niemcami i Rosją są bardzo trudne ze względu na doświadczenia historyczne, ale ostatnio próbuje się stworzyć przyjacielskie relacje. W jego opinii Kaczyński "próbuje zburzyć to, co z tych relacji udało się zbudować".

Poseł Halicki zaapelował do PiS i mediów, by zastopowali tego rodzaju wypowiedzi, które obrażają Polaków, wskazując, że mówienie o kondominium jest twierdzeniem, że współcześni obywatele naszego kraju żyją w państwie niesuwerennym. - Polacy powinni być dumni, że od 20 lat mieszkają w wolnej i demokratycznej Polsce - stwierdził.

To pierwsze oświadczenie partii koalicji rządowej i opozycyjnego SLD skierowane przeciwko konkretnej wypowiedzi Kaczyńskiego.

Szybko odpowiedział przewodniczący klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak. Zdiagnozował: "Interesy PO nie mogą być tożsame z interesami naszego kraju - Polski". Oświadczenie nazwał "grą polityczną", a udział w konferencji SLD ocenił jako chęć udziału w "podziale tortu władzy". Do ataku ruszyli inni posłowie PiS. Stanisław Pięta skrytykował Wałęsę i broniących go arcybiskupów - Tadeusza Gocłowskiego i Józefa Życińskiego. Na blogu napisał, że Wałęsa przegrał z "Kwachem" i "dzisiaj nawet ten Kwaśniewski nie wydaje mi się takim chamem jak TW Bolek".

Z kolei posłanka Jolanta Szczypińska napisała w internecie, że musi swoich przyjaciół przepraszać za to, że nazywała Wałęsę porządnym i uczciwym człowiekiem.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 81 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    48 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':